Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



20.07.2020

Baramundi

Pomoc w czasie pandemii.
20.07.2020

Stop infekcjom

CloudGuard
17.07.2020

Analiza zagrożeń

Kaspersky Threat Attribution Engine
17.07.2020

Strażnik danych

QGD-1602P
16.07.2020

Dysk przemysłowy

Transcend MTE352T
16.07.2020

Połączenie sił

Fugaku
16.07.2020

Brama bezpieczeństwa

Check Point 1570R
23.06.2020

PLNOG Online

PLNOG Online
23.06.2020

Nowe zagrożenie

Ramsay

FotoSync – pobieranie danych

Data publikacji: 12-01-2015 Autor: Bartosz Bielawski

Komunikacja wewnątrz firmy zmienia się wraz z jej wielkością. W małej firmie wszyscy wszystkich znają, a imię i nazwisko można łatwo powiązać z konkretną osobą. W wielkich korporacjach wręcz przeciwnie: każda osoba zna jedynie najbliższych współpracowników.

W przypadku organizacji mających siedziby rozrzucone w odległych geograficznie regionach często jest tak, że ściśle współpracujący ze sobą ludzie nie mają nigdy okazji spotkać się osobiście. Niezależnie od formy komunikacji dystans zmniejsza się, jeśli informacjom o danym pracowniku towarzyszy jego fotografia.

Przeznaczone do komunikacji aplikacje z pakietu Microsoft Office – Outlook i Lync – wykorzystują informacje przechowywane w Active Directory do wzbogacania dossier użytkowników o ich fotografie. Wiele organizacji nierzadko tworzy też wewnętrzne strony WWW zawierające podstawowe dane o pracownikach (np. imię, nazwisko, dział, numer telefonu oraz zdjęcie osoby). Owe zdjęcia mogą pochodzić z kilku źródeł – być przesyłane do systemu przez pracowników działu IT lub umieszczane tam przez samych zainteresowanych. Najrozsądniejsze wydaje się, aby wykorzystywane były zasoby działu kadr, który często używa zdjęć pracowników do wewnętrznych potrzeb. Pozwala to m.in. uniknąć sytuacji, gdy w firmowej sieci zaczną pojawiać się zabawne, choć mało praktyczne awatary. Jeśli dział kadr korzysta z wewnętrznego systemu ewidencji, połączonego z działającą wewnątrz firmy bazą danych, sytuacja jest stosunkowo prosta. Jednak w dzisiejszych czasach, gdy coraz częściej używane są rozwiązania firm trzecich, konieczne może się okazać pobieranie zdjęć za pomocą odpowiednio przygotowanego API, np. z repozytorium zlokalizowanego w chmurze.

PowerShell świetnie nadaje się do sklejania danych pochodzących z rozmaitych źródeł. W związku z tym użyjemy go do stworzenia skryptu, który pozwoli pobierać informacje z internetu (usługa, strona WWW), zapisać zdjęcia na serwerze sieciowym zlokalizowanym wewnątrz organizacji oraz zaktualizować w Active Directory atrybut, z którego korzystają Lync i Outlook.

Pisanie skryptu zaczynamy od podania parametrów wejściowych i określenia ogólnej logiki skryptu, opisanej w ramach bloku end:

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"