Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



20.07.2020

Baramundi

Pomoc w czasie pandemii.
20.07.2020

Stop infekcjom

CloudGuard
17.07.2020

Analiza zagrożeń

Kaspersky Threat Attribution Engine
17.07.2020

Strażnik danych

QGD-1602P
16.07.2020

Dysk przemysłowy

Transcend MTE352T
16.07.2020

Połączenie sił

Fugaku
16.07.2020

Brama bezpieczeństwa

Check Point 1570R
23.06.2020

PLNOG Online

PLNOG Online
23.06.2020

Nowe zagrożenie

Ramsay

Drony na służbie

Data publikacji: 13-01-2015 Autor: Grzegorz Kubera

Drony znajdują coraz więcej zastosowań komercyjnych. Pojawiają się też szkolenia pozwalające zdobyć niezbędne uprawnienia operatora tego typu bezzałogowców. Jednak zanim firma zacznie rozważać wykorzystanie dronów, powinna przeanalizować kilka kluczowych aspektów.

Pilotowane zdalnie lub wykonujące lot automatycznie, bezzałogowe statki powietrzne do niedawna były wykorzystywane głównie przez siły zbrojne lub naukowców. Obecnie drony coraz częściej używane są m.in. przez agencje reklamowe lub fotografów ślubnych. Wartość rynku dronów cywilnych szacuje się na 5,7 mld dol., a do 2024 r. ma ona wynosić 9,9 mld dol. – Komercyjny rynek dronów przyćmi pozostałe segmenty, w tym militarny – mówi Chris Anderson, dyrektor generalny 3D Robotics, firmy produkującej drony dostępne w cenach od kilkuset dolarów.

> PLANY I PIERWSZE TESTY

Plany największych korporacji zdają się potwierdzać te słowa. We wrześniu 2014 r. firma kurierska DHL przeprowadziła pierwszy oficjalny test. Jej dron, zwany parcelcopterem, dostarczał lekarstwa i inne potrzebne towary na położoną na Morzu Północnym wyspę Juist, zamieszkaną przez niespełna 2000 osób. Loty odbywały się codziennie do końca października 2014 r. w godzinach, w których nie kursują promy, będące głównym środkiem transportu na wyspę. DHL poinformowało jednak, że prawdopodobnie nie rozwinie sieci dostaw wykorzystującej drony na całą swoją globalną sieć. Zamiast tego firma chce korzystać z nich w szczególnych sytuacjach, kiedy użycie samochodu dostawczego czy posłańca rowerowego będzie mniej opłacalne. Aby uniknąć problemów prawnych podczas testów, DHL współpracowała z niemiecką agencją ruchu lotniczego oraz krajowym Ministerstwem Transportu i Infrastruktury Cyfrowej. Efektem było stworzenie autoryzowanej strefy lotu dla parcelcopterów, które unosiły się na wysokości 30 metrów nad ziemią i osiągały prędkość prawie 65 km/h.

DHL nie jest jedyną firmą rozważającą włączenie dronów do swojej kurierskiej floty. Na rodzimym rynku InPost, największa prywatna firma pocztowa, również poważnie zastanawia się nad wykorzystaniem dronów. Miałyby one drogą powietrzną dostarczać do paczkomatów przesyłki, które wyposażone w specjalne ramię łaziki umieszczałyby w odpowiednich przegródkach. Paczki musielibyśmy jednak odbierać osobiście. Odważniejszą i trudniejszą w realizacji koncepcję ma tymczasem Amazon. Firma ta chce dostarczać paczki o wadze do 2,3 kg bezpośrednio pod drzwi adresata, nawet w ciągu 30 minut od złożenia zamówienia. Ten projekt ma jednak przed sobą jeszcze długą drogę. Jeff Bezos, szef Amazona, zapowiedział że usługa ta zostanie wdrożona w ciągu najbliższych 5 lat.

Wyzwaniem dla Amazona i innych amerykańskich korporacji będzie z pewnością Federalna Administracja Lotnictwa (FAA), która nadzoruje lotnictwo cywilne w Stanach Zjednoczonych. Choć niedawno pozwoliła ona kilku studiom z Hollywood korzystać z dronów, wcześ­niej wydała jednak tylko dwie zgody na wykorzystanie bezzałogowych samolotów. Pierwsza dotyczyła używania dronów do liczenia waleni, druga – do monitoringu stacji wiertniczych na Arktyce. Obie zgody otrzymała firma BP.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"