Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



20.07.2020

Baramundi

Pomoc w czasie pandemii.
20.07.2020

Stop infekcjom

CloudGuard
17.07.2020

Analiza zagrożeń

Kaspersky Threat Attribution Engine
17.07.2020

Strażnik danych

QGD-1602P
16.07.2020

Dysk przemysłowy

Transcend MTE352T
16.07.2020

Połączenie sił

Fugaku
16.07.2020

Brama bezpieczeństwa

Check Point 1570R
23.06.2020

PLNOG Online

PLNOG Online
23.06.2020

Nowe zagrożenie

Ramsay

Software-Defined Storage Od VMware

Data publikacji: 22-05-2015 Autor: Michał Kaźmierczyk
Widok głównego ekranu...
Widok VSAN Datastore z...

Wprowadzenie na rynek VSAN zapewniło VMware sporą przewagę nad konkurencją. Czy implementacja założeń Software-Defined Storage zaproponowana przez znanego producenta jest w stanie zmienić paradygmat budowy rozwiązań SAN? Spróbujmy znaleźć odpowiedź, przyglądając się założeniom, sposobowi działania oraz zmianom wprowadzonym w nowej wersji VSAN.

Świat technologii informatycznych nie znosi pustki, a używane systemy ewoluują, są dostosowywane do potrzeb klientów i zapewniają coraz większą wydajność i stabilność działania. Nierzadko potrzeby kreowane są przez twórców rozwiązań, zarówno po to aby odświeżać portfolio, jak i uzasadnić potrzebę wymiany ciągle sprawnie funkcjonującego sprzętu czy oprogramowania.

Swojego rodzaju hybrydą odpowiadającą na wymogi rynku i kreującą nowe potrzeby jest wprowadzony przez VMware termin Software Defined Data Center (SDDC). Czym jednak jest SDDC jak nie marketingową nazwą technologii, które już istniały i były powszechnie wykorzystywane do wirtualizacji serwerów? SDDC w zamyśle ma rozdzielić zarządzanie funkcjonowaniem systemów operacyjnych i maszyn wirtualnych od sprzętu, na którym są one przetwarzane. W rozwiązaniu SDDC nieważne jest, jakich używamy serwerów, kiedy ostatnio były wymieniane, czy podłączone są do sieci SAN czy LAN. Wszystkim bowiem zarządzamy z poziomu dedykowanego oprogramowania – w tym przypadku platformy wirtualizacyjnej VMware. Można pokusić się o stwierdzenie, że SDDC jest de facto doprecyzowaniem semantycznym wirtualizacji, która nie zawsze była dobrze rozumiana, zwłaszcza przez kadrę zarządzającą.

W centrum danych znajdują się nie tylko serwery. Są to kluczowe elementy systemu informatycznego – bez nich niemożliwe jest uruchomienie jakiegokolwiek systemu operacyjnego – jednak pozostałe komponenty, takie jak sieci oraz systemy przechowywania danych, są nie mniej istotne. Ewolucyjnie z SDDC wykiełkowały dwa nowe terminy: Software-Defined Net­works (SDN) i Software-Defined Storage (SDS). SDN to nic innego jak wirtualizacja sieci, mająca te same założenia co wirtualizacja serwerów, tj. wprowadzenie jednej spójnej metody tworzenia i zarządzania sieciami niezależnej od wykorzystywanego sprzętu sieciowego.

Analogicznie SDS ma na celu umożliwienie konsolidacji wielu rodzajów wykorzystywanych urządzeń różnych producentów macierzy oraz technologii sieci SAN w jedno spójnie zarządzane środowisko. Stosując SDS, administratorzy (zwłaszcza systemowi, nie powinni się martwić o tworzenie LUN czy wykonanie zoningu lub maskingu. Technologie storagowe są bardzo zróżnicowane i nie ustandaryzowane tak jak technologie sieciowe, przez co wykonanie podobnych operacji często wygląda zupełnie inaczej w rozwiązaniach pochodzących od różnych producentów macierzy. Pewną formę standaryzacji ma przynieść właśnie wirtualizacja storage’u.

> SOFTWARE-DEFINED STORAGE W WYDANIU VMWARE

Wraz z platformą vSphere 5.5 firma VMware wkroczyła z dużym impetem na rynek SDS, wprowadzając VSAN. Nie jest to jednak tradycyjnie rozumiana wirtualizacja storage’u polegająca na uspójnieniu formy konfiguracji i dostępu do urządzeń odpowiedzialnych za składowanie danych za pomocą jednej platformy. VSAN jest dodatkowo storage'em rozproszonym.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"