Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



23.11.2017

Z IEEE 802.3bz

Przełączniki Netgear
21.11.2017

4K z USB-C

EIZO FlexScan EV2785
16.11.2017

Wielofunkcyjne MFP

Canon imageRUNNER ADVANCE C256i, C356i oraz C356P
14.11.2017

Fabryka Przyszłości w drodze...

W dniach 25 i 26 października we Wrocławiu odbyła się czwarta edycja konferencji...
14.11.2017

Pamięć definiowana programowo

Red Hat Container-Native Storage 3.6
09.11.2017

Zgodnie z rodo

Snow Software GDPR Risk Assessment
07.11.2017

Bezpieczna stacja robocza

F-Secure Protection Service for Business (PSB)
03.11.2017

III Forum Bezpieczeństwa...

21 listopada 2017 r. w PSE w Konstancinie-Jeziornie odbędzie się III Forum Bezpieczeństwa...
27.10.2017

Zasilanie gwarantowane

Schneider Electric Galaxy VX

Software Asset Management

Data publikacji: 27-01-2017 Autor: Krzysztof Bączkiewicz
Autor: Rys. K. Kanoniak

Posiadanie oprogramowania rodzi odpowiedzialność i ryzyko, a także potencjalne kłopoty związane z jego wdrożeniem i użyciem, a nawet pozbyciem się go. Aby nad tym zapanować, potrzebne są procesy zarządzania oprogramowaniem (Software Asset Management – SAM), które rozpoczynają się od inwentaryzacji.

Wydawać by się mogło, że zakup właściwego oprogramowania za okazyjną cenę kończy problemy z nim związane. W praktyce okazuje się, że zazwyczaj jest to dopiero ich początek. W małej firmie, która korzysta tylko z kilku komputerów, inwentaryzacja maszyn oraz zainstalowanego na nich oprogramowania jest relatywnie prosta. Problem w tym, że jeśli w ogóle nie jest prowadzona, uporządkowanie informacji o komputerach staje się coraz trudniejsze. W małych firmach brakuje jednak czasu i zasobów, aby zająć się takimi sprawami jak utrzymanie aktualnej informacji o komputerach. W rezultacie za każdym razem, kiedy trzeba uzyskać dane o zainstalowanym oprogramowaniu, informatyk po prostu podchodzi do komputera i sprawdza menu Start lub w inny prosty sposób weryfikuje listę aplikacji. Takie poszukiwanie informacji zajmuje bardzo dużo czasu, zwłaszcza jeśli poszukujemy konkretnej aplikacji (przykładowo posiadamy jedną licencję na Adobe CS i nie wiemy, gdzie jest zainstalowana). Co więcej, taki przegląd jest bardzo nieprecyzyjny, ponieważ lista aplikacji w menu Start z reguły nie jest kompletna.

Dodatkowo sprawa się komplikuje, jeśli firmę obsługuje zewnętrzny informatyk. Wtedy ma on na głowie dużo więcej komputerów niż te w naszej firmie. Na szczęście większość tego typu osób stosuje podstawowe zasady utrzymywania porządku i posiada gdzieś informację o tym, co jest gdzie zainstalowane.

Taka informacja dotycząca komputerów będzie też potrzebna w księgowości, która prowadzi inwentaryzację środków trwałych. Właśnie w trakcie tego typu inwentaryzacji może się okazać, że w którejś szafie leży komputer, który nie jest do nikogo przypisany, nie występuje w spisie inwentarza albo jego dane na liście się nie zgadzają. Zdarzają się też odwrotne sytuacje – w spisie figuruje dane urządzenie, ale nie możemy go znaleźć. Nie wiadomo, gdzie się znajduje ani kto jest za nie odpowiedzialny. Co gorsza, może się zdarzyć, że na tym komputerze jest zainstalowane oprogramowanie, na które mamy zakupioną licencję.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2013 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"