Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



20.07.2018

Laserowe benefity

Brother TonerBenefit
17.07.2018

Laptop konwertowalny

HP ProBook x360 440 G1
13.07.2018

Wiele kanałów komunikacji

Avaya IP Office
10.07.2018

Konwersja VM

Xopero Image Tool (XIT)
06.07.2018

Bezpieczne testy chmury

Usługi Oracle w modelu PAYG
03.07.2018

Centrum innowacji

Nokia Garage
29.06.2018

Trzecia generacja dysków

Samsung SSD NVMe 970 PRO i 970 EVO
26.06.2018

Druk mono

Drukarki Konica Minolta
22.06.2018

Monitor z USB-C

AOC I1601FWUX

Docker - automatyzacja i klastry

Data publikacji: 24-01-2018 Autor: Maciej Lelusz
Autor: Rys. K. Kanoniak

Od pewnego czasu w niemal każdej rozmowie o infrastrukturze IT padają słowa kontener, konteneryzacja itp. Temat jest gorący, więc postanowiliśmy zebrać informacje związane z tą tematyką w jednym miejscu. Oczywiście zagadnienie jest bardzo szerokie i nie uda mi się opisać wszystkiego, co jest związane z kontenerami, jednak ci, którzy zaczynają przygodę z Dockerem, bo o nim głównie będzie ten tekst, na pewno znajdą tu wiele praktycznych informacji.

Zacznijmy o tego, co oznacza samo słowo Docker – jest ono zbitką wyrazową dwóch słów: Dock (port) i Worker (pracownik), złączenie tych słów daje skrótową nazwę pracownika portowego. Pod tym hasłem kryją się dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest firma Docker Inc., która stoi za rozwojem platformy konteneryzacyjnej, a drugą produkt, który nie jest jednolity i składa się z elementów tworzących The Docker Platform – platformę w skrócie nazywaną Docker. Mamy więc firmę i produkt o identycznej nazwie…


Zatem Docker odpowiedzialny jest za dostawę kontenerów przy użyciu dostępnej mu platformy. Składowe platformy Docker, pochodzące od firmy Docker Inc., to między innymi: Docker Engine (silnik), czyli coś, co pozwoli nam uruchamiać kontenery, Docker Swarm (Rój), czyli system klastrowania i orkiestracji silników, Docker Registry (Rejestr), czyli swoista baza danych zawierająca obrazy kontenerów, Docker Universal Control Plane (tylko w wersji płatnej), będący naszym oknem do graficznego zarządzania platformą. Istnieje jeszcze kilka mechanizmów w samej platformie, ale na początek warto skupić się na tych wymienionych powyżej.

> WIELE ELEMENTÓW, JEDEN STANDARD

Generalnie Platforma Docker występuje w dwóch wariantach – darmowym, gdzie możecie znaleźć wsparcie w społeczności, nazywa się ona Docker Community Edition (CE), oraz w płatnym, czyli Docker Enterprise Edition (EE), gdzie otrzymujemy wsparcie na produkty od samego producenta, oraz nieco bogatszą wersję Docker Engine, wyposażoną w m.in. wspomniany Docker Universal Control Plane. Platforma Docker jest fragmentem ogromnego ekosystemu, który wyrósł wokół konteneryzacji (rys. 1). Ogrom narzędzi może na początku przerażać, ale nie ma co panikować, nie wszystkich z nich musimy używać. Wiele z nich spełnia bardzo konkretne funkcje, które są niepotrzebne na początku przygody z Dockerem, a jedynie mydlą oczy i rodzą niepewność. Dlatego warto wystartować z możliwie jak najprostszym stosem technologicznym i z czasem go rozbudowywać o niezbędne funkcje i oprogramowanie, które będzie je realizować.


Kto używa Dockera? Wielu może zaskoczyć całkiem długa lista pełna znanych firm i marek: Netflix, General Electric, BBC, Lyft, Spotify, Ebay, Yelp, Box, Expedia, „New York Times”, Business Insider, PayPal, Shopify i Uber. To tylko przykłady, ale pokazujące, że nie jest to produkt przeznaczony tylko dla start-upów, ale że duże organizacje również go wdrażają. Warto tutaj także wspomnieć, że Docker może być uruchamiany natywnie w chmurze – dostawcy Cloud, tacy jak AWS, Azure czy Google, mają dedykowane do tego serwisy. Posiadając więc już lokalną instalację, Dockera można bez problemu migrować do chmury, gdy pojawi się taka potrzeba. Nie zamyka się żadnych drzwi. Można startować u siebie na laptopie, w serwerowni na gołych blachach, w maszynach wirtualnych lub w chmurze. Istotne jest również to, że Docker działa zarówno na platformie Linux, jak i Windows. Jednak należy dokładnie zapoznać się z różnicami, jakie są pomiędzy tymi wydaniami Dockera, bo są i czasami mogą być zaskakująco duże. Niemniej Docker na Windows jest i działa, więc należy zdementować plotkę, że kontenery są tylko dla użytkowników Linuksa.


Docker, Docker, Docker… to jednak nie wszystko! Oprócz wspomnianego już wielkiego ekosystemu aplikacji skupionych dookoła konteneryzacji istnieją również inne platformy, w tym m.in. RKT, czyli Rocket stworzony przez firmę CoreOS. Myślę, że wiele osób zastanawiało się, czy istnieje alternatywa dla opisywanego tu Dockera. Z jednej strony to dobrze – konkurencja dla konsumentów technologii jest zawsze czymś dobrym, bo jak mówi staropolskie przysłowie, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Jednak nagle może przyjść refleksja – jak jest dwóch dostawców, to pewnie istnieją dwa standardy… Otóż nie! Świat konteneryzacji nie popełnił tego samego błędu co wielu poprzedników w IT – jak tylko pojawiły się dwa standardy, dostawcy usiedli do stołu i powołali organizację The Open Container Ini­tiative, która to jest odpowiedzialna za nadzorowanie jednego standardu, tak aby developer mógł dostarczyć aplikację w jednym formacie, a dział IT mógł ją uruchomić na wybranej przez siebie platformie bez potrzeby konwersji. Warto dodać, że wspomniana organizacja działa w ramach The Linux Fundation.

> WSZYSTKO DLA APLIKACJI!

Zacznijmy od tego hasła, ponieważ ono jest katalizatorem zmiany w IT, której jesteśmy świadkami. Dawno temu, w czasach, gdy świat był prosty, a kasa się nie liczyła, brano jeden fizyczny serwer i pakowano na niego system operacyjny i jedną aplikację. Przyszli księgowi i stwierdzili, że „słupki się muszą zgadzać”, i rozpoczęto poszukiwanie rozwiązania, w którym dałoby się na jednym serwerze uruchomić więcej aplikacji. Stwierdzono, że wirtualizacja będzie rozwiązaniem. Przez kilka lat to wystarczało. Następnie stwierdzono, że nie było to niestety perfekcyjne wyjście dla każdego rozwiązania.

[...]

Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT, specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2013 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"