Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



08.07.2019

Narzędzie EDR

ESET Enterprise Inspector
08.07.2019

Usuwanie skutków awarii

Veeam Availability Orchestrator v2
08.07.2019

Indywidualna konfiguracja

baramundi Management Suite 2019
05.07.2019

Technologia Ceph

SUSE Enterprise Storage 6
05.07.2019

Szybkie i bezpieczne...

Konica Minolta bizhub i-Series
05.07.2019

Edge computing

Atos BullSequana Edge
04.07.2019

Terabitowa ochrona

Check Point 16000 i 26000
04.07.2019

Obsługa wideokonferencji

Poly G7500
04.07.2019

Laptop biznesowy

Fujitsu LIFEBOOK U939X

Zagadnienie organizacyjne

Data publikacji: 21-02-2019 Autor: Michał Jaworski

Podobno żeby zostać odebranym jako profesjonalista podczas konferencji IT, trzeba przedstawić przynajmniej jeden slajd pokazujący architekturę systemu. Nawet jeśli opowieść o tym systemie sprowadzi się tylko do tego jednego slajdu. 

 

Firmowe IT, a zwłaszcza tzw. systemy zintegrowane, w rzeczywistości często przypominają ulubiony T-shirt administratora – pruje się nie tylko na szwach, ma sprany kolor, a nasza lepsza i ładniejsza połowa już dawno sugerowała o przerobieniu go na szmaty. Na froncie można zauważyć ślady po resztkach posiłków, całkiem świeżych i tych dawno już zapomnianych. Ponieważ koszulka rozpoczęła swoje życie w czasach, gdy właściciel był o kilka kilogramów młodszy, materiał na brzuchu niebezpiecznie się opina. Na plecach zaś można odczytać jakieś porywające hasło z Dilberta, które wyraźnie pokazuje dystans do świata i ma moc powstrzymywania postronnych przed zaczepianiem właściciela. Oczywiście, nawet admin wie, że z tą nieśmiertelną częścią garderoby można by już coś zrobić, ba, może nawet zamienić na nowszą, ale skoro działa – nie ruszać!

Brak czasu, piętrzące się zadania, próba odzyskania przypadkowo skasowanych danych oraz kolejnych kilkadziesiąt przyczyn powodują, że IT fastryguje i wykorzystuje różne ersatze, byle tylko zachować wszystko w ruchu. Do tego każdy pojawiający się w zespole nowy pan administrator wprowadza nowe porządki, ale nie jest w stanie porzucić wszystkiego, co zastał. T-shirt zmienia właściciela, ale to ciągle ta sama koszulka.

IT jest przedstawiane kierownictwu jako sztuka, a informatycy nie jako rzemieślnicy, ale jako gatunek bliższy geniuszom i artystom. Trzeba przyznać, że sprzęt i oprogramowanie są niezwykle odporne nie tylko na użytkowników, ale także na informatyków-artystów! Lekarze mówią czasami, że kiedy pacjent chce żyć, to medycyna jest bezradna. Pasuje to do informatyki jak ulał. Spójrzmy na to przez pryzmat dwóch zagadnień – sposobu budowania poczty elektronicznej i podejścia do chmury.

Wdrożenie systemu poczty elektronicznej w organizacji traktuje się jako działanie trywialne. Zadanie przydziela się najmłodszemu z wdrożeniowców, bo wystarczy chwilę poklikać i możliwość pomyłki jest niemal żadna. A przecież poczta elektroniczna to krytyczna usługa w biznesie, będąca odwzorowaniem firmowej struktury, zarówno tej formalnej, jak i zadaniowej, wirtualnej. Połączona jest z usługami katalogowymi i daje dostęp do wielu zasobów informacyjnych firmy. Odpowiednio skonfigurowana pozwala sprawnie zarządzać danymi, klasyfikować je i chronić. W czasach rodo cecha nie do pogardzenia. Trudno powiedzieć, dlaczego tak łatwo zapominamy, że wdrożenie i działanie poczty elektronicznej to zagadnienia ściśle związane z organizacją działania przedsiębiorstwa oraz odzwierciedlające decyzje w nim podejmowane.

Infrastruktura IT, jeśli budujemy ją na własnym sprzęcie, tworzona jest z elementów, które dopiero sami będziemy kształtować. Oczywiście, wszystkie zakupione rozwiązania będą domyślnie skonfigurowane, jednak prawdopodobieństwo, że komponenty pochodzące od różnych producentów nagle zaczną same współpracować, jest bliskie zeru. A jeśli nasze systemy już są jak wspomniany na początku ulubiony T-shirt, to nowe rzeczy będą musiały się do zastanego stanu rzeczy dopasować. Radości i zabawom nie będzie końca! Z kolei platforma chmurowa to nie tylko wygrzany software, to duży system współpracujących ze sobą wielu komponentów. Z góry zakładamy, że wszystko ma działać od kopa, a jeśli nie, to podnosimy raban. Kiedy coś się popsuje w data center, to nie nasz problem – głównym działaniem jest wtedy sprawdzenie, czy jest stosowne SLA. Mamy zatem wielokrotnie mniej zadań o charakterze czysto technicznym niż w przypadku uruchamiania i utrzymania własnych systemów.

Pisałem już, że na dostawcach chmurowych ciąży wiele obowiązków prawnych – od wypełniania zadań podmiotu przetwarzającego zgodnie z rodo, przez tworzenie takich warunków, jakie narzucają ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa czy szczegółowe przepisy branżowe. Zatem z triady zagadnień prawnych, technicznych i organizacyjnych chmura ułatwia życie po stronie technologii i zgodności z prawem. A co z wymaganiami organizacyjnymi? Tutaj ciągle informatyk jest potrzebny. Ale czy to na pewno taki sam informatyk jak ten młodszy specjalista ds. dziwnych i niezwykłych, który konfigurował pocztę? Informatyk to w coraz większym stopniu specjalista od rozumienia, jak działa firma. Specjalista od zadań organizacyjnych, a nie technik. Choć taki informatyk dla przyjemności może czasem włożyć ulubiony T-shirt i do prezentacji dołączyć slajd „Architektura zintegrowanego systemu”…

 


Michał Jaworski – autor jest członkiem Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Pracuje od ponad dwudziestu lat w polskim oddziale firmy Microsoft.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"