Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



14.05.2019

Bezpłatna konferencja OSEC...

Jako patron medialny serdecznie zapraszamy na bezpłatną konferencję OSEC Forum 2019, któa...
23.04.2019

Optymalizacja zużycia chmury

HPE GreenLake Hybrid Cloud
23.04.2019

Zarządzanie wydajnością

VMware vRealize Operations 7.5
19.04.2019

Technologie open source

SUSECON 2019
19.04.2019

Wyjątkowo małe

OKI seria C800
19.04.2019

Łatwy montaż

Rittal AX i KX
18.04.2019

Technologie wideo

Avaya IX Collaboration Unit
18.04.2019

Krótki rzut

Optoma W318STe i X318STe
18.04.2019

Do mobilnej pracy

Jabra Evolve 65e

Zagadnienie organizacyjne

Data publikacji: 21-02-2019 Autor: Michał Jaworski

Podobno żeby zostać odebranym jako profesjonalista podczas konferencji IT, trzeba przedstawić przynajmniej jeden slajd pokazujący architekturę systemu. Nawet jeśli opowieść o tym systemie sprowadzi się tylko do tego jednego slajdu. 

 

Firmowe IT, a zwłaszcza tzw. systemy zintegrowane, w rzeczywistości często przypominają ulubiony T-shirt administratora – pruje się nie tylko na szwach, ma sprany kolor, a nasza lepsza i ładniejsza połowa już dawno sugerowała o przerobieniu go na szmaty. Na froncie można zauważyć ślady po resztkach posiłków, całkiem świeżych i tych dawno już zapomnianych. Ponieważ koszulka rozpoczęła swoje życie w czasach, gdy właściciel był o kilka kilogramów młodszy, materiał na brzuchu niebezpiecznie się opina. Na plecach zaś można odczytać jakieś porywające hasło z Dilberta, które wyraźnie pokazuje dystans do świata i ma moc powstrzymywania postronnych przed zaczepianiem właściciela. Oczywiście, nawet admin wie, że z tą nieśmiertelną częścią garderoby można by już coś zrobić, ba, może nawet zamienić na nowszą, ale skoro działa – nie ruszać!

Brak czasu, piętrzące się zadania, próba odzyskania przypadkowo skasowanych danych oraz kolejnych kilkadziesiąt przyczyn powodują, że IT fastryguje i wykorzystuje różne ersatze, byle tylko zachować wszystko w ruchu. Do tego każdy pojawiający się w zespole nowy pan administrator wprowadza nowe porządki, ale nie jest w stanie porzucić wszystkiego, co zastał. T-shirt zmienia właściciela, ale to ciągle ta sama koszulka.

IT jest przedstawiane kierownictwu jako sztuka, a informatycy nie jako rzemieślnicy, ale jako gatunek bliższy geniuszom i artystom. Trzeba przyznać, że sprzęt i oprogramowanie są niezwykle odporne nie tylko na użytkowników, ale także na informatyków-artystów! Lekarze mówią czasami, że kiedy pacjent chce żyć, to medycyna jest bezradna. Pasuje to do informatyki jak ulał. Spójrzmy na to przez pryzmat dwóch zagadnień – sposobu budowania poczty elektronicznej i podejścia do chmury.

Wdrożenie systemu poczty elektronicznej w organizacji traktuje się jako działanie trywialne. Zadanie przydziela się najmłodszemu z wdrożeniowców, bo wystarczy chwilę poklikać i możliwość pomyłki jest niemal żadna. A przecież poczta elektroniczna to krytyczna usługa w biznesie, będąca odwzorowaniem firmowej struktury, zarówno tej formalnej, jak i zadaniowej, wirtualnej. Połączona jest z usługami katalogowymi i daje dostęp do wielu zasobów informacyjnych firmy. Odpowiednio skonfigurowana pozwala sprawnie zarządzać danymi, klasyfikować je i chronić. W czasach rodo cecha nie do pogardzenia. Trudno powiedzieć, dlaczego tak łatwo zapominamy, że wdrożenie i działanie poczty elektronicznej to zagadnienia ściśle związane z organizacją działania przedsiębiorstwa oraz odzwierciedlające decyzje w nim podejmowane.

Infrastruktura IT, jeśli budujemy ją na własnym sprzęcie, tworzona jest z elementów, które dopiero sami będziemy kształtować. Oczywiście, wszystkie zakupione rozwiązania będą domyślnie skonfigurowane, jednak prawdopodobieństwo, że komponenty pochodzące od różnych producentów nagle zaczną same współpracować, jest bliskie zeru. A jeśli nasze systemy już są jak wspomniany na początku ulubiony T-shirt, to nowe rzeczy będą musiały się do zastanego stanu rzeczy dopasować. Radości i zabawom nie będzie końca! Z kolei platforma chmurowa to nie tylko wygrzany software, to duży system współpracujących ze sobą wielu komponentów. Z góry zakładamy, że wszystko ma działać od kopa, a jeśli nie, to podnosimy raban. Kiedy coś się popsuje w data center, to nie nasz problem – głównym działaniem jest wtedy sprawdzenie, czy jest stosowne SLA. Mamy zatem wielokrotnie mniej zadań o charakterze czysto technicznym niż w przypadku uruchamiania i utrzymania własnych systemów.

Pisałem już, że na dostawcach chmurowych ciąży wiele obowiązków prawnych – od wypełniania zadań podmiotu przetwarzającego zgodnie z rodo, przez tworzenie takich warunków, jakie narzucają ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa czy szczegółowe przepisy branżowe. Zatem z triady zagadnień prawnych, technicznych i organizacyjnych chmura ułatwia życie po stronie technologii i zgodności z prawem. A co z wymaganiami organizacyjnymi? Tutaj ciągle informatyk jest potrzebny. Ale czy to na pewno taki sam informatyk jak ten młodszy specjalista ds. dziwnych i niezwykłych, który konfigurował pocztę? Informatyk to w coraz większym stopniu specjalista od rozumienia, jak działa firma. Specjalista od zadań organizacyjnych, a nie technik. Choć taki informatyk dla przyjemności może czasem włożyć ulubiony T-shirt i do prezentacji dołączyć slajd „Architektura zintegrowanego systemu”…

 


Michał Jaworski – autor jest członkiem Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Pracuje od ponad dwudziestu lat w polskim oddziale firmy Microsoft.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"