Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



20.02.2020

Serwery Enterprise

OVHCloud stawia na Ryzeny
20.02.2020

Monitory dla biznesu

Newline IP
20.02.2020

Przemysłowe SSD

Dyski Transcend M.2 NVMe
23.01.2020

Google Project Zero

Inicjatywa Google Project Zero
23.01.2020

Ochrona tylko w chmurze

Kaspersky Security Cloud Free
23.01.2020

Eksport SI pod lupą

Export Control Reform Act
23.01.2020

Orkiestracja na medal

Bug bounty dla Kubernetes
23.01.2020

Długie pożegnanie

Chrome na Windows 7
23.01.2020

Dell XPS 13

Dell zaprezentował najnowszą odsłonę laptopa będącego jednym z najczęstszych wyborów...

Czy mobilny internet w Polsce się wyczerpie?

Data publikacji: 04-07-2019 Autor: Magdalena Ziemba

33 dni – tyle czasu średnio w tym roku każdy człowiek na świecie przeznaczy na korzystanie z mobilnego internetu. W 2021 r. średnia ta ma wzrosnąć do 39 dni – tak wynika z raportu agencji mediowej Zenith. Czy Polska również będzie mogła z roku na rok przesyłać coraz więcej danych i bezproblemowo używać szybkiego mobilnego internetu?

 

Instytut Łączności na zlecenie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji opracował raport pt. „Czy Polsce grozi blackout mobilnego internetu?”, w którym wskazuje, że wyczerpuje się pojemność sieci mobilnej w naszym kraju. W zeszłym roku średnie miesięczne użycie danych wynosiło 3,5 GB/SIM, a do 2025 r. – zgodnie z modelem wykładniczym – może wzrosnąć do ok. 86 GB/SIM (lub do blisko 52 GB/SIM według prognoz Cisco). Instytut Łączności wyliczył, że w ciągu najbliższych 2–3 lat obecna sieć nie będzie w stanie obsłużyć przewidywanego ruchu w mobilnym internecie, a na obszarach wiejskich pojemność istniejących sieci może się wyczerpać już w tym roku.

W raporcie wskazano doraźne rozwiązania, jakimi są zastosowanie wyższych modulacji (256 QAM) oraz wydajniejszych konfiguracji transmisji (MIMO 4x4). Jednak nie zlikwidują one problemu, jedynie przesuną go o 2–3 lata. Skutecznymi rozwiązaniami są zwiększenie (podwojenie) liczby stacji bazowych oraz dodanie nowych częstotliwości (pasma 700 MHz, 2,6 GHz i 3,6 GHz). Nie będzie to jednak możliwe ze względu na obowiązujące limity PEM.

RESTRYKCYJNE PRAWO

W Polsce dopuszczalny poziom pól elektromagnetycznych (PEM) wynosi 0,1 W/m2, co jest najbardziej restrykcyjną wartością w Europie – jest ona reliktem pochodzącym z czasów Związku Radzieckiego, który narzucił ją wszystkim krajom bloku wschodniego. Jest więc oparta na założeniach sprzed okresu dostępności telefonii komórkowej, gdy dysponowano znacznie mniejszą niż obecnie wiedzą na temat pól elektromagnetycznych.

Dopuszczalny w Polsce poziom PEM odbiega od przyjętych w zdecydowanej większości państw UE oraz Ameryce nawet 100-krotnie. – Czy wartość gęstości mocy pola elektromagnetycznego wynosi 0,1 W/m2, czy 10 W/m2, nie ma z punktu widzenia zdrowia żadnego znaczenia. Natomiast z punktu widzenia rozwoju gospodarczego, a także możliwości dostarczania ludziom usług szybkiego internetu ma znaczenie kapitalne – twierdzi Jerzy Żurek, dyrektor Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego.

Szybki rozwój technologii oraz kolejne częstotliwości udostępniane operatorom nie mogą wykorzystać w pełni swojego potencjału przy dopuszczonym prawem poziomie natężenia pola. Aktualnie obowiązujące limity PEM uniemożliwiają budowę sieci mikro- i pikokomórek niezbędnych dla wdrożenia standardu 5G. Z analiz Instytutu Łączności wynika, że np. w województwie mazowieckim nie dałoby się uruchomić sieci 5G na 80% stacji bazowych, ponieważ powodowałoby to przekroczenie limitów PEM.

 

[...] 

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"