Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



17.09.2019

PLNOG23 czyli sieci 5G,...

Największa polska konferencja telekomunikacyjna powraca do Krakowa! Wśród nowości ścieżka...
05.09.2019

Cloudya – nowa usługa NFON

Po ponad dekadzie ciągłego rozwoju technologii Cloudya, swobodna i niczym nie ograniczona...
02.09.2019

Na dużą skalę

Kaspersky Hybrid Cloud Security
02.09.2019

Bezpieczny brzeg sieci

Fortinet Secure SD-Branch
02.09.2019

Nowoczesne centra danych

AMD EPYC
30.08.2019

Dostęp do AI i ML

VMware Cloud Foundation
30.08.2019

Lekkość i moc

Toshiba Portégé A30-E
30.08.2019

Bez przestojów

APC Easy UPS On-Line
29.08.2019

Duże moce

Lenovo ThinkSystem SR635 i SR655

Czy mobilny internet w Polsce się wyczerpie?

Data publikacji: 04-07-2019 Autor: Magdalena Ziemba

33 dni – tyle czasu średnio w tym roku każdy człowiek na świecie przeznaczy na korzystanie z mobilnego internetu. W 2021 r. średnia ta ma wzrosnąć do 39 dni – tak wynika z raportu agencji mediowej Zenith. Czy Polska również będzie mogła z roku na rok przesyłać coraz więcej danych i bezproblemowo używać szybkiego mobilnego internetu?

 

Instytut Łączności na zlecenie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji opracował raport pt. „Czy Polsce grozi blackout mobilnego internetu?”, w którym wskazuje, że wyczerpuje się pojemność sieci mobilnej w naszym kraju. W zeszłym roku średnie miesięczne użycie danych wynosiło 3,5 GB/SIM, a do 2025 r. – zgodnie z modelem wykładniczym – może wzrosnąć do ok. 86 GB/SIM (lub do blisko 52 GB/SIM według prognoz Cisco). Instytut Łączności wyliczył, że w ciągu najbliższych 2–3 lat obecna sieć nie będzie w stanie obsłużyć przewidywanego ruchu w mobilnym internecie, a na obszarach wiejskich pojemność istniejących sieci może się wyczerpać już w tym roku.

W raporcie wskazano doraźne rozwiązania, jakimi są zastosowanie wyższych modulacji (256 QAM) oraz wydajniejszych konfiguracji transmisji (MIMO 4x4). Jednak nie zlikwidują one problemu, jedynie przesuną go o 2–3 lata. Skutecznymi rozwiązaniami są zwiększenie (podwojenie) liczby stacji bazowych oraz dodanie nowych częstotliwości (pasma 700 MHz, 2,6 GHz i 3,6 GHz). Nie będzie to jednak możliwe ze względu na obowiązujące limity PEM.

RESTRYKCYJNE PRAWO

W Polsce dopuszczalny poziom pól elektromagnetycznych (PEM) wynosi 0,1 W/m2, co jest najbardziej restrykcyjną wartością w Europie – jest ona reliktem pochodzącym z czasów Związku Radzieckiego, który narzucił ją wszystkim krajom bloku wschodniego. Jest więc oparta na założeniach sprzed okresu dostępności telefonii komórkowej, gdy dysponowano znacznie mniejszą niż obecnie wiedzą na temat pól elektromagnetycznych.

Dopuszczalny w Polsce poziom PEM odbiega od przyjętych w zdecydowanej większości państw UE oraz Ameryce nawet 100-krotnie. – Czy wartość gęstości mocy pola elektromagnetycznego wynosi 0,1 W/m2, czy 10 W/m2, nie ma z punktu widzenia zdrowia żadnego znaczenia. Natomiast z punktu widzenia rozwoju gospodarczego, a także możliwości dostarczania ludziom usług szybkiego internetu ma znaczenie kapitalne – twierdzi Jerzy Żurek, dyrektor Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego.

Szybki rozwój technologii oraz kolejne częstotliwości udostępniane operatorom nie mogą wykorzystać w pełni swojego potencjału przy dopuszczonym prawem poziomie natężenia pola. Aktualnie obowiązujące limity PEM uniemożliwiają budowę sieci mikro- i pikokomórek niezbędnych dla wdrożenia standardu 5G. Z analiz Instytutu Łączności wynika, że np. w województwie mazowieckim nie dałoby się uruchomić sieci 5G na 80% stacji bazowych, ponieważ powodowałoby to przekroczenie limitów PEM.

 

[...] 

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"