Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



08.07.2019

Narzędzie EDR

ESET Enterprise Inspector
08.07.2019

Usuwanie skutków awarii

Veeam Availability Orchestrator v2
08.07.2019

Indywidualna konfiguracja

baramundi Management Suite 2019
05.07.2019

Technologia Ceph

SUSE Enterprise Storage 6
05.07.2019

Szybkie i bezpieczne...

Konica Minolta bizhub i-Series
05.07.2019

Edge computing

Atos BullSequana Edge
04.07.2019

Terabitowa ochrona

Check Point 16000 i 26000
04.07.2019

Obsługa wideokonferencji

Poly G7500
04.07.2019

Laptop biznesowy

Fujitsu LIFEBOOK U939X

Bardzo szybko

Data publikacji: 04-07-2019 Autor: Michał Jaworski

Wielokrotność przyspieszenia grawitacyjnego ma ogromnie zróżnicowany wpływ na człowieka. Kiedy krew odpływa w stronę nóg, wytrenowani piloci mogą wytrzymać nawet 9 g. Gdy krew płynie w stronę głowy, już przy 2–3 g może nastąpić tzw. red-out, uderzenie krwi do oczu, a nawet śmierć. Kiedy małe g zamienimy na duże G, niektóre objawy mogą występować zbiorowo już przy 5G.

 

Pierwszym objawem jest widzenie tunelowe polegające na peryferyjnej utracie wzroku. Dostrzegane są wyłącznie przedmioty w centrum widzenia, wszystko jest widziane jakby przez długą rurę lub z głębi tunelu. Osoby dotknięte tą przypadłością mają tendencję do mówienia wyłącznie o jednym jedynym obiekcie, podkreślając jego zalety i nadając mu cechy nadzwyczajności. Detale lub przedmioty poza samym centrum nie są przez takie osoby zauważane lub są bagatelizowane. Kolejną jednostką chorobową jest greyout, kiedy to następuje utrata kolorów. Wszystko jest zdominowane przez coraz intensywniejszą szarość, szczegóły zlewają się. Greyout może prowadzić do blackoutu, czyli chwilowej utraty wzroku związanej z odpływem krwi. W pewnych przypadkach następnym etapem jest utrata przytomności i śmierć. Wszystko przez ogromne przyspieszenie. Jednak kiedy bezpiecznie osiągniemy już nową prędkość, nie odczuwamy żadnej z opisanych powyżej przypadłości.

Ostatnio obserwuję pojawianie się na masową skalę skutków ubocznych związanych z przyspieszeniami sięgającymi magicznych 5G. Kiedy już będziemy wykorzystywać możliwości nowych przepustowości sieci, objawy miną, ale na razie dookoła aż roi się od prognoz, spekulacji, scenariuszy i symulacji biznesowych, jaki to będzie ten nowy wspaniały świat, gdy sieci będą o wiele szybsze. Telekomunikacjo! Nawet nie wiesz, jak bardzo informatyka ci zazdrości umiejętności marketingowych! U nas od dziesięcioleci, w tempie nieco szybszym niż co dwa lata, podwaja się moc obliczeniowa procesorów, ale nikt już na to nie zwraca uwagi. U nas od kilku lat moc (hmm, obliczeniowa?) systemów sztucznej inteligencji podwaja się co trzy i pół miesiąca, czyli ponad 10-krotnie w ciągu roku. A to oznacza, że za trzy lata systemy AI będą tysiąc razy sprawniejsze od dzisiejszych! Jednak to nie jest nawet temat na artykuł, a co dopiero na konferencje czy publikacje i strategiczne plany rządowe. Przyspieszanie działania stało się codziennością i nie budzi emocji. Gdy do produkcji masowej wejdą komputery kwantowe, będzie o tym mała notka. W plotkarskim serwisie oczywiście, bo babcia pierwszej dziewczyny jednego z inżynierów stojących za tym sukcesem miała polskie korzenie…

To, co jest naprawdę interesujące, to nie wielka rura do transportu danych charakteryzująca się niską latencją. Ciekawe jest to, do czego można jej użyć. Ciekawy jest świat oprogramowania, big data, sztucznej inteligencji tworzonej na podstawie modeli w hiperskalarnych chmurach obliczeniowych. Interesujące będą zmiany, jakie w przemyśle czy w funkcjonowaniu społeczeństw to oprogramowanie spowoduje. Aplikacje, nie rura. Zdumiewające będzie też, jak bardzo przepisy prawa i działania inicjowane przez państwa nie będą w stanie nadążyć za postępem. Polityków i prawników będą poruszały owe aplikacje i rozwiązania, a nie bardzo szybkie łącza. Frapujące może być, czy dzięki tym zastosowaniom informatyki świat stanie się bardziej globalny, a różnice pomiędzy państwami zmaleją, czy wręcz odwrotnie – różnice zamienią się w przepaść? Z tym że będzie to zależeć od umiejętności praktycznego posługiwania się technologiami informatycznymi przez obywateli, a nie od szybkiej transmisji danych. Ta ostatnia będzie miała znaczenie dla kogoś, kto będzie chciał obejrzeć film w 8K i nie czekać na załadowanie się treści. Nie szkodzi, że w filmie zagrają drętwi aktorzy, a finał będzie oczywisty. Załaduje się błyskawicznie w najwyższej rozdzielczości!

5G nie jest dla mnie przedmiotem fascynacji – to tylko zmiana jednego z parametrów technicznych przetwarzania. Oczywiście, stanie się zaczynem dla nowych rozwiązań, ale sama w sobie to doprawdy żadna rewolucja. (A może… Może mówmy, krzyczmy, rozpisujmy się o 5G! Wszyscy będą kupować nowy sprzęt, nowy soft. Namówimy ich na smart-wszystko, żeby zamówili nowe gadżety, nawet te, o których potrzebie posiadania nie mieli pojęcia… Stwórzmy też nowe zawody, których nie przewidziała reforma szkolnictwa! Money makes this world go around! Może zatem powinienem rozpocząć ten felieton od słów: „Każdy, kto wątpi w dramatyczne przemiany, jakie nastąpią po wprowadzeniu 5G, zasługuje na miano osła”?).


Michał Jaworski – autor jest członkiem Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Pracuje od ponad dwudziestu lat w polskim oddziale firmy Microsoft.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"