Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



26.10.2020

Nowa wersja nVision

Można już pobierać nową wersję nVision
26.10.2020

Monitorowanie infrastruktury

Vertiv Environet Alert
23.10.2020

Telefonia w chmurze

NFON Cloudya
23.10.2020

Nowości w EDR

Bitdefender GravityZone
23.10.2020

Wykrywanie anomalii

Flowmon ADS11
23.10.2020

Mobilny monitor

AOC 16T2
22.10.2020

HP Pavilion

HP zaprezentowało nowe laptopy z linii Pavilion.
22.10.2020

Inteligentny monitoring

WD Purple SC QD101
22.10.2020

Przełącznik 2,5GbE

QNAP QSW-1105-5T

VMworld 2019

Data publikacji: 20-12-2019 Autor: Maciej Lelusz
Podczas VMworld można było...

Transformacja rozumienia infrastruktury IT to stały proces – w zasadzie obserwujemy zmianę nieprzerwanie. Zmieniają się idee architektoniczne, rozwiązania i nawet samo pojęcie tego, co nazywamy infrastrukturą IT. Widać to zarówno w palecie technologii, z której korzystamy na co dzień, jak i w tym, z czym spotykamy się w naszych środowiskach. Zmiana w IT to proces ciągły, coś jak remont, który się tylko zaczyna… Można to dość dobrze zaobserwować poprzez zmianę narracji największych dostawców technologii, do których należy m.in. VMware.

 

Wyśmienitą okazją do obserwacji zmian była coroczna konferencja VMworld, której europejska edycja od wielu lat odbywa się w Barcelonie. VMware od zawsze niemal jednoznacznie kojarzony jest z wirtualizacją, natomiast przez ostatnie lata oferta tej firmy dość znacznie rozrosła się w bardzo różne obszary IT. Teraz to już nie jest tylko VMware vSphere ESXi, czyli flagowy wirtualizator, ale pojawiły się dziesiątki innych produktów, np. definiowany programowo storage w postaci produktu vSAN, platform automatyzacji procesów vRealize Automation czy wirtualizator sieci NSX. Produkty te – zdawałoby się tak odmienne w swoich domenach – przez ostatnie lata budowały dość zróżnicowany horyzont technologiczny. Wielokrotnie zaskakujący – np. pojawienie się konteneryzacji, a za chwilę wirtualizacja stacji roboczych, wirtualizacja na ARM, chmura publiczna w postaci VMware Cloud on AWS/Google/Alibaba czy ostatnio Azure. Ta mnogość zwrotów wektorów rozwoju VMware, które były prezentowane na VMworldach przez ostatnie lata, zdawała się zamazywać wizję. Poprzednia konferencja powoli zaczynała wskazywać wspólną płaszczyznę, natomiast ta z 2019 r. pokazała wizję w pełnej krasie dla blisko 14 tys. uczestników tego wydarzenia.

 

INTEGRACJA ROZWIĄZAŃ

 

Czym zatem jest ta krystaliczna wizja? Generalnie VMware jako organizacja dąży do tego, abyśmy mogli konsumować zasoby i procesy na podstawie dowolnej infrastruktury IT w sposób jednolity. Myślę, że można się posłużyć pewną analogią do wirtualizacji – tak jak 15 lat temu pracownicy VMware poniekąd zunifikowali interfejs do infrastruktury przetwarzania danych za pomocą wprowadzenia maszyn wirtualnych, tak mogliśmy w zasadzie w sposób jednolity tworzyć nasze środowiska na sprzęcie firmy A czy B. Parę lat temu z wirtualizacją sieci zrobili mniej więcej to samo przy użyciu VMware NSX. Tak jak serwery fizyczne oddały obsługę logiki do warstwy maszyn wirtualnych, stając się w uproszczeniu czystą mocą obliczeniową, tak warstwa sieciowa zaczęła zapewniać transport, a większość logiki dotyczącej ruchu między VM czy aplikacjami przeszła do VMware NSX.


Analogicznie vSAN, Horizon i warstwa zarządzania tym całym tałatajstwem, czyli pakiet vRealize, umożliwiły automatyzowanie (vRA), przegląd stanu i raportowanie (vRO) oraz agregację logów (vRLI) itd. Do tego w obrazku pojawiły się kontenery wraz z orkiestratorem Kubernetes i chmurą. Dość obfity stos. Dziś już wiemy, że wszystkie te elementy przez ostatnie lata były budowane po to, aby stworzyć pewien fundament do kolejnego kroku, czyli integracji tego w jeden widok.

 

WYKORZYSTANIE KUBERNETESA

 

Zacznijmy od Project Pacific, czyli transformacji głównego elementu wspomnianego stosu – VMware vSphere. Project Pacific to rearchitektura vSphere przy użyciu Kubernetesa jako płaszczyzny sterowania. Dla programisty Project Pacific wygląda jak klaster Kubernetes, w którym mogą używać deklaratywnej składni Kubernetesa do zarządzania zasobami chmury, takimi jak maszyny wirtualne, dyski i sieci. Dla administratora IT Project Pacific wygląda jak vSphere – ale z nową możliwością zarządzania całą aplikacją zamiast zajmowania się zawsze poszczególnymi maszynami wirtualnymi, które ją tworzą. Project Pacific pozwoli na przyspieszenie rozwoju i działania nowoczesnych aplikacji na VMware vSphere przy jednoczesnym wykorzystaniu istniejących elementów infrastruktury, narzędzi i umiejętności. Używając Kubernetesa jako płaszczyzny kontrolnej dla vSphere, Project Pacific umożliwi programistom i operatorom IT tworzenie aplikacji składających się z kontenerów i/lub maszyn wirtualnych oraz zarządzanie nimi. Takie podejście pozwoli wykorzystać jedną platformę do obsługi istniejących aplikacji (legacy) i nowych aplikacji (cloud native) obok siebie na jednym środowisku.

 

[...]

 

Autor jest blogerem i niezależnym konsultantem z wieloletnim doświadczeniem w branży IT, specjalizującym się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"