Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



29.10.2021

Veritas po raz 16. liderem...

Firma Veritas Technologies, producent uznanych rozwiązań backup klasy enterprise,...
21.10.2021

Zarządzanie IT

We wrześniu BTC Sp. z o.o. zaprezentowała premierową wersję systemu eAuditor V8 AI.
21.10.2021

Konferencja VMworld

Imagine That. Pod takim hasłem w dniach 5–7 października 2021 r. odbyła się jedna z...
21.10.2021

Darmowy deszyfrator

Bitdefender wspólnie z organami ścigania opracował i wydał narzędzie, które pozwala...
21.10.2021

Dell C1422H

Dell Technologies wprowadza do oferty przenośny monitor do zwiększenia wydajności pracy w...
21.10.2021

Dysk dla cyfrowych twórców

Western Digital zaprezentowało nowy dysk – WD Blue SN750 NVMe SSD.
21.10.2021

Projektory laserowe

Optoma wprowadza serię projektorów laserowych Ultra Bright ZU1700, ZU1900, ZU2200 z...
21.10.2021

Orzeł wśród routerów

D-Link wprowadza na rynek smart router EAGLE PRO AI AX1500 R15.
21.10.2021

Nowe generacje Ryzen i Epyc

AMD 3D V-Cache. AMD zapowiada procesory Ryzen i Epyc z nowym rozwiązaniem.

Zmiany w metodach konfiguracji usług

Data publikacji: 21-10-2021 Autor: Maciej Olanicki

Udostępnienie nowej wersji Windows Servera – mimo że przeszło bez większego echa – to z całą pewnością jedna z najważniejszych premier tego roku, nie tylko w kategorii oprogramowania serwerowego. Przed aktualizacją systemu warto zapoznać się nie tylko z nowymi funkcjami, ale także prześledzić mechanizmy migrowania aplikacji i konfiguracji serwera z poprzednich wersji systemu oraz dobre praktyki w zakresie poinstalacyjnej konfiguracji.

 

Trudno powiedzieć, aby jesienne premiery nowych wersji systemów operacyjnych Microsoftu były na ustach wszystkich. Wielu użytkowników całkowicie przegapiło premierę Windowsa 11, co jednak – biorąc pod uwagę koncentrację Microsoftu na usługach chmurowych i produktach klasy enterprise – nie do końca zaskakuje. Jednak bardziej dziwić może niewielka liczba doniesień na temat nowej wersji systemu Windows Server.

Rzecz jasna jednym z powodów jest to, że mowa o systemie, z którym do czynienia mają przede wszystkim administratorzy, zaś zwykli użytkownicy zapewne często nie wiedzą nawet o jego istnieniu. Ale nie to zdaje się być głównym powodem. Nie sposób pominąć, że oprócz zmian oczywistych i podyktowanych rozwojem sprzętu (m.in. obsługa większej maksymalnej liczby procesorów, ich rdzeni, pamięci itd.) Windows Server 2022 nie przynosi jakichś znaczących rewolucji. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że aktualizacja ma charakter utrzymaniowy. Skupiony na rozwoju swoich usług chmurowych Microsoft dostarczył w systemie funkcje umożliwiające jeszcze dalej idącą integrację z Azure, a także hardware’owo-software’owe mechanizmy bezpieczeństwa, które znamy z Windowsa 11. Odświeżone zostało także podejście do wsparcia systemu, ale rewolucyjnych zmian wśród funkcji nie uświadczymy. A zapewne nikt ich po tak ważnym systemie operacyjnym nie oczekiwał.

Pewnym rozczarowaniem w kontekście premiery systemu Windows Server 2022 może być w zasadzie całkowity brak nowości w Active Directory. Można odnieść wrażenie, że usługa będąca kiedyś oczkiem w głowie Microsoftu i której znajomość była w zasadzie podstawą w zarządzaniu windowsowym środowiskiem domenowym, dziś zdaje się piątym kołem u wozu. Rzecz jasna wynika to z rosnącej popularności usług chmurowych Azure i tamtejszego odpowiednika AD, czyli Azure AD.

> USUNIĘTE I PORZUCONE FUNKCJE

Rozwój systemu operacyjnego nie wiąże się rzecz jasna wyłącznie z dostarczaniem nowych funkcji czy optymalizacją już tych dostępnych, lecz także na starannym selekcjonowaniu archaicznych bądź potencjalnie niebezpiecznych komponentów systemu, które należy usunąć. Często także producenci decydują się na pozostawienie jakichś funkcji systemu, lecz nie dostrzegają potrzeby ich dalszego rozwoju. Nie inaczej jest w przypadku Windows Server 2022.

W tym wydaniu Microsoft zdecydował się na usunięcie tylko jednego składnika systemu. Jest to Internet Storage Name Service (iSNS), czyli usługa umożliwiająca uruchomienie serwera storage, z którym inne maszyny łączyć się mogą za pośrednictwem TCP/IP, co wykorzystywane może być między innymi do tworzenia sieci SAN. Rzecz jasna administratorzy nadal mogą nawiązywać połączenia z innymi serwerami iSNS oraz ISCSI.

Nieco więcej w Windows Server 2022 jest komponentów, które nie będą już rozwijane, jednak nadal może bez przeszkód korzystać z nich po aktualizacji. Wśród nich znalazły się tzw. shielded VM. Są to mechanizmy zabezpieczania maszyn wirtualnych, które mogły zostać utworzone na zainfekowanym hoście. Od wersji 2016 Windows Server izolował je między innymi z użyciem wirtualnego modułu TPM, tak aby po opuszczeniu hosta maszyna nie stanowiła zagrożenia dla innych środowisk, w których będzie uruchamiana. Zamiast tego Microsoft zdecydował się na implementację mechanizmów analogicznych mechanizmów opracowanych na potrzeby usług chmurowych: Azure Confidential Computing and Azure Security Center.

Kolejna zmiana dotyczy uruchamiania SConfig. Microsoft zdecydował, że po instalacji Server Core SConfig będzie uruchamiało się automatycznie zaraz po zalogowaniu użytkownika. Dotąd powszechną praktyką było korzystanie w tym celu z poziomu wiersza poleceń. Wynika to z decyzji producenta, aby domyślną konsolą w Windows Server Core było już nie cmd.exe, lecz PowerShell. Co prawda nadal można wywołać SConfig za pomocą sconfig.cmd, ale możemy się spodziewać, że polecenie to nie będzie działało już w kolejnej wersji Windows Servera.

Porzucono także rozwój tych scenariuszy instalacji systemu z użyciem Windows Deployment Services, które wykorzystują boot.wim. Odtąd nośniki instalacyjne będą wówczas wyświetlać powiadomienie o tym, że mechanizm nie jest już dalej rozwijany, niemniej nadal będzie można zainstalować system. Funkcja zostanie wyłączona całkowicie już w kolejnej wersji systemu, gdyż Microsoft dysponuje i aktywnie rozwija nowocześniejsze funkcje zamienne. Alternatywą dla Windows Deployment Services ma być Microsoft Endpoint Configuration Manager lub Microsoft Deployment Toolkit.

> SERVER CORE I APP COMPATIBILITY FOD

Coraz częściej na współczesnych, chmurowych czy hybrydowych, wdrożeniach nie zachodzi już potrzeba instalacji pełnowymiarowego systemu operacyjnego, co zresztą nie dotyczy tylko Windowsa. Także producenci linuksowych systemów dostarczają minimalne wersje dystrybucji, które oprócz kluczowego oprogramowania niezbędnego do działania systemu operacyjnego oferują np. możliwość wygodnej instalacji i konfiguracji Kubernetes czy Dockera i to te platformy stanowią środowisko uruchomieniowe dla kontenerów, do których trafiają aplikacje. Rola systemu operacyjnego jest zredukowana do minimum.

Jedną z opcji minimalnej instalacji w Windows Server 2022 jest Server Core. Z opcji tej skorzystać można w wersji Standard lub Datacenter systemu. Choć ten wariant serwera zawiera lwią część składników czy ról dostępnych w standardowej wersji (zaś brakujące można doinstalować samodzielnie), to jest całkowicie pozbawiony komponentów Microsoft-Windows-Server-Shell-Package, Microsoft-Windows-Server-Gui-Mgmt-Package, Microsoft-Windows-Server-Gui-RSAT-Package, Microsoft-Windows-Cortana-PAL-Desktop-Package. Słowem – system jest całkowicie pozbawiony powłoki systemowej. Ponadto nie uświadczymy tutaj funkcji związanych z ułatwieniami dostępu, konfiguratora OOBE oraz obsługi dźwięku. A to oczywiście przekłada się na znaczące odchudzenie systemu w stosunku do wersji pełnej, co w specyficznych scenariuszach wdrożeniowych będzie na wagę złota.

 

[...]

 

Dziennikarz, redaktor, bloger. Entuzjasta i popularyzator wolnego oprogramowania. Redaktor prowadzący „IT Professional”.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

prenumerata Numer niedostępny Spis treści

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"