Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



29.10.2021

Veritas po raz 16. liderem...

Firma Veritas Technologies, producent uznanych rozwiązań backup klasy enterprise,...
21.10.2021

Zarządzanie IT

We wrześniu BTC Sp. z o.o. zaprezentowała premierową wersję systemu eAuditor V8 AI.
21.10.2021

Konferencja VMworld

Imagine That. Pod takim hasłem w dniach 5–7 października 2021 r. odbyła się jedna z...
21.10.2021

Darmowy deszyfrator

Bitdefender wspólnie z organami ścigania opracował i wydał narzędzie, które pozwala...
21.10.2021

Dell C1422H

Dell Technologies wprowadza do oferty przenośny monitor do zwiększenia wydajności pracy w...
21.10.2021

Dysk dla cyfrowych twórców

Western Digital zaprezentowało nowy dysk – WD Blue SN750 NVMe SSD.
21.10.2021

Projektory laserowe

Optoma wprowadza serię projektorów laserowych Ultra Bright ZU1700, ZU1900, ZU2200 z...
21.10.2021

Orzeł wśród routerów

D-Link wprowadza na rynek smart router EAGLE PRO AI AX1500 R15.
21.10.2021

Nowe generacje Ryzen i Epyc

AMD 3D V-Cache. AMD zapowiada procesory Ryzen i Epyc z nowym rozwiązaniem.

Teleportacja kwantowa

Data publikacji: 21-10-2021 Autor: Adam Kamiński

Kiedy Asher Peres i William Wootters jako pierwsi opisywali proces teleportacji kwantowej w 1993 r., proponowali dlań nazwę „telefereza” z obawy przed wywołaniem niezdrowej ekscytacji słowem wcześniej zdefiniowanym przez literaturę sci-fi. To ich kolega z zespołu badawczego – Charles Bennett – zasugerował zamiast tego „teleportację kwantową”, którą ostatecznie przyjęto.

 

Beam me up, Scotty!” to jedno z najbardziej znanych haseł, które trafiło do popkultury z serialu „Star Trek: The Original Series”. Stało się ono na tyle rozpoznawalne (choć w tym brzmieniu fraza ta nigdy nie padła na ekranie), że cytat ten z czasem stał się samodzielnie funkcjonującym zwrotem bezpośrednio odnoszącym się do teleportacji. Sam termin „teleportacja” został ukuty przez amerykańskiego pisarza i badacza zjawisk paranormalnych, Charlesa Forta, i pierwszy raz pojawił się w jego książce „Lo!” z 1931 r. Wyobrażenia o teleportacji ukształtowały dzieła kultury popularnej, a przecież jest to zagadnienie ściśle naukowe i to bynajmniej nietrywialne.

Procedura teleportacji spotykana w twórczości sci-fi zależy od inwencji autorów, ale ogólnie polega na dezintegracji przedmiotu lub osoby w jednym punkcie, podczas gdy idealna replika pojawia się w innym miejscu. Oryginalny obiekt jest skanowany w taki sposób, aby wydobyć z niego wszystkie informacje, a następnie te informacje przesyłane są do miejsca odbioru i wykorzystywane do budowy repliki z atomów ułożonych dokładnie według tego samego wzoru, co oryginał.

WSZYSTKIEMU WINIEN HEISENBERG

Taki sposób teleportacji jest sprzeczny z podstawowymi prawami mechaniki kwantowej i narusza zasadę nieoznaczoności Heisenberga – która zabrania wszelkim procesom pomiaru lub skanowania wydobycia wszystkich informacji z atomu lub innego obiektu – dlatego w przeszłości idea teleportacji nie była traktowana zbyt poważnie przez naukowców. Zasada nieoznaczoności mówi, że nie można jednocześnie znać położenia i pędu cząstki. A zatem nie da się dokonać dokładnego skanu obiektu, który ma być teleportowany, gdyż prędkość lub położenie każdego z jego atomów mogą być określone tylko z pewną dokładnością. Akt pomiaru jednej wielkości wpływa na układ w taki sposób, że część informacji o drugiej wielkości jest tracona. Im dokładniej obiekt jest skanowany, tym bardziej jest zakłócany przez proces skanowania, aż do momentu, w którym pierwotny stan obiektu został całkowicie zakłócony, nadal bez uzyskania wystarczającej ilości informacji, aby stworzyć idealną replikę. Jeśli nie można wydobyć z obiektu odpowiednio dużo danych, wydaje się, że nie można wykonać idealnej kopii. Zasada nieoznaczoności nie wynika z niedoskonałości metod ani instrumentów pomiaru, lecz z samej natury rzeczywistości. Tymczasem takie pomiary byłyby niezbędne do pełnego opisu obiektu, który by teleportowano.

SPLĄTANIE ŚRODKIEM TELEPORTACJI

W roku 1993 zespół fizyków uporał się z tym problemem, gdy odkrył sposób na wykorzystanie mechaniki kwantowej do teleportacji. Wykorzystując efekt Einsteina-Podolskiego-Rosena (EPR), znaleźli sposób na przeskanowanie części informacji z obiektu A (znajdującego się w stacji nadawczej), jednocześnie powodując przejście pozostałej, niezeskanowanej części informacji, poprzez efekt EPR, do innego obiektu C, który nigdy nie miał kontaktu z A, by móc je przekazać obiektowi B (w docelowym miejscu teleportacji). Członkowie tego zespołu: Charles H. Bennett, Gilles Brassard, Claude Crépeau, Richard Jozsa, Asher Peres, William K. Wootters, wykazali, że do obejścia ograniczeń nakładanych przez zasadę nieoznaczoności Heisenberga (bez jej naruszania) można wykorzystać najbardziej podstawową własność mechaniki kwantowej – splątanie. Użyto go jako medium teleportacji kwantowej.

 

[...]

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

prenumerata Numer niedostępny Spis treści

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"