Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



01.12.2022

Wyższy poziom programowania

Progress oferuje nowe narzędzia programistyczne: Progress Telerik, Progress Kendo UI i...
01.12.2022

Łączność w podróży

VMware SD-WAN VMware zaprezentował rozwiązanie SD-WAN nowej generacji, w tym nowego...
01.12.2022

Bezpieczne e-maile

Nowa aplikacja firmy Cypherdog Security Inc. umożliwia bezpieczną wymianę maili i...
01.12.2022

Pierwszy w branży

Schneider Electric wprowadza na rynek APC Smart-UPS Ultra. To pierwszy w branży...
01.12.2022

Przełączniki 10G dla MŚP

Nowe urządzenia to przełączniki 10G kompatybilne z systemem Omada SDN.
01.12.2022

Zarządzanie danymi

Firma Synology wprowadziła na rynek czterokieszeniowy DiskStation DS923+.
01.12.2022

Nowatorski system chłodzenia

OVHcloud zaprezentował nową, autorską technologię hybrydowego zanurzeniowego chłodzenia...
01.12.2022

Linia smart routerów

D-Link zaprezentował najnowszą rodzinę routerów Smart Wi-Fi z algorytmami sztucznej...
04.11.2022

Nowa platforma Red Hat

Nowa platforma Red Hat Enterprise Linux (RHEL) w wersjach 8.7 i 9.1 Beta obsługuje...

Jakość wzgardzona

Data publikacji: 04-01-2022 Autor: Maciej Lelusz

Jedną z podstawowych zasad, które kierują znaną rzeczywistością, jest fakt, że wszystko idzie po linii najmniejszego oporu. Jakość wymaga ogromnej energii, bo staje w sprzeciwie do tej zasady. Żeby dać życiu jakość, musimy zużyć ogromną ilość energii, a jak wiadomo, nie lubimy się przemęczać. Te drobne elementy, które sobie odpuszczamy, składają się na dużo większe decyzje. Poświęcamy często jakość życia i nasz czas na rzeczy, któ­re mogą nie być tego do końca warte.

 

Wydawałoby się, że wzgarda jakością następuje wówczas, gdy zainteresowany konkretnym towarem lub usługą jej nie pożąda. Gdy jej lub jego myśli płyną w stronę niższej ceny, krótszego czasu dostawy czy innych tego typu przyziemnych kwestii. Zaskakujące jest jednak to, że nie zawsze te przyziemne pobudki są katalizatorem porzucenia jakości. Czasami nawet wysoka cena czy długi czas oczekiwania na towar lub usługę nie są jej gwarantem.


Coraz częściej zgadzamy się na bylejakość. Nie tylko w kontekście czysto konsumpcyjnym, choć tu najbardziej jest to widoczne. Zgadzamy się na słabej jakości związki, rozwiązania, życie. Zaczyna się niewinnie, od codziennych zakupów, gdzie na półce w podobnych cenach leżą rzeczy dobrej jakości, ale może gorzej oszukujące nasze kubki smakowe. Łapiemy się za te niezdrowe, bo smaczne lub tańsze, nażeramy nasz hedonizm, niszcząc po trochu siebie i bliskich. Później dom, telewizor i kanapa, piwko i chipsy, zamiast czasu z bliskimi, rozmowy i ciepła relacji.


Jedną z podstawowych zasad, które kierują znaną rzeczywistością, jest fakt, że wszystko idzie po linii najmniejszego oporu. Jakość wymaga ogromnej energii, bo staje w sprzeciwie do tej zasady. Można to zaobserwować na przytoczonym wcześniej przykładzie wizyty w sklepie czy wieczoru na kanapie – żeby dać życiu jakość, musimy zużyć ogromną ilość energii, a jak wiadomo, nie lubimy się przemęczać. Te drobne elementy, które sobie odpuszczamy, składają się na dużo większe decyzje. Wybieramy mieszkanie w niezdefiniowanie lepszej dzielnicy, ale mniejsze, w którym będziemy się gnieść. Zmieniamy pracę na inną, bardziej lukratywną, ale w której będziemy się męczyć. Poświęcamy często jakość życia i nasz czas na rzeczy, które mogą nie być tego do końca warte – nie dawać jakości, jakiej powinniśmy za tę cenę pożądać.


Często odpuszczamy – bo nie wypada, bo nie chce nam się ścierać, bo nie ma sensu. Tracimy wtedy, ale również i później, bo wszyscy odpuszczają, i te małe gesty zmieniają się w kloaczne tornado bylejakości, które potrafi w nas uderzyć w najbardziej niespodziewanym momencie. Mówi się, choć nie wiem, ile w tym prawdy, że chemia gospodarcza jest u nas gorszej jakości. Dlaczego? Bo w większości się na to zgadzamy i nie doceniamy tej, która jest lepsza, więc wszystko szarzeje – bo po co tworzyć coś, czego nikt nie doceni. Ta bylejakość dotyczy również strefy zawodowej. Wieczne telekonferencje, na których nie ustala się absolutnie nic, setki niepotrzebnych maili toczących tylko hejt. Instytucja eskalacji stworzona do rozwiązywania problemów i utrzymania jakości zmieniona w wypaczoną aberrację udowadniania sobie swojego ego. Dzikie inwestycje prowadzone w modelu Husarii Agile – gdzie zespół umorusany w błocku biegnie w stronę, której nie rozumie, dowożąc kolejne zabugowane wersje produktów, których sensowności nikt nie sprawdził. Waterfallowy, szalony taniec technicznych ganiających bezsensownie z jednej lokalizacji do drugiej w pracy nad produktami, których istnienie budzi kontrowersje, a jakość nie ma żadnego znaczenia. Miliardy złotych wylewane do rowu i spuszczane w rzekach „bez jakości”.


Wydaje się, że ta bezpowrotnie stracona energia i czas nie mają znaczenia. Jednak przychodzi taki okres w życiu, gdy człowiek spogląda wstecz i jego dziedzictwo jawi mu się wyłącznie jako bezsensowne zmiany i brak celu. Nie pamięta się wówczas słodkich napojów, smacznych kolacji i wszystkich tych krotochwil. Tylko widzi się tę ziejącą wyrwę w czasie, gdzie tylko się trwało bez jakości, bez sensu. Depresja, wypalenie zawodowe i HFA to demony, które rodzą się karmione właśnie takimi małymi odpustami, takim bezrefleksyjnym nieoprzątaniem jakości.


Naprawdę przyjemnie jest budować i używać rzeczy dobrej jakości. Z jednej strony masowy konsumpcjonizm nauczył nas akceptacji bylejakości, jednak rozejrzyjmy się wokół – są wciąż wśród nas – czasem mocno niedocenieni – ludzie, mistrzowie w swoim fachu. Dbajmy o nich, pożądajmy ich produktów i usług, bo w przeciwnym razie bezpowrotnie znikną. Marina Abramović, serbska artystka, powiedziała kiedyś: „Performer nie istnieje bez widza”. Tak samo prawdziwy ekspert nie istnieje bez konsumenta, który szuka wysokiej jakości.

 

Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT, specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.

prenumerata Numer niedostępny Spis treści

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik \"IT Professional\"