Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



07.06.2022

Red Hat Enterprise Linux 9

Red Hat zaprezentował system operacyjny Red Hat Enterprise Linux 9 (RHEL 9)...
07.06.2022

Technologiczna piaskownica

Koalicja partnerów KIR, IBM, Chmura Krajowa, PKO Bank Polski, Urząd Komisji Nadzoru...
07.06.2022

Sztuczna inteligencja w...

OVHcloud wprowadziło na rynek AI Notebooks – najnowszy element w ofercie usług...
07.06.2022

Spójna ochrona brzegu sieci

Fortinet zaprezentował FortiOS 7.2 – najnowszą wersję swojego flagowego systemu...
07.06.2022

Zarządzanie transferem

Firma Progress wypuściła nową wersję oprogramowania do zarządzania transferem plików...
07.06.2022

Notebook ekstremalny

Panasonic przedstawił 14-calowy Toughbook 40, notebook do pracy w ekstremalnych...
07.06.2022

Zestaw startowy dla robotyki

Firma AMD przedstawiła najnowszy produkt w portfolio adaptacyjnych modułów SOM...
07.06.2022

Precyzja kadrowania

Najnowsze rozwiązania klasy pro firmy Poly mają sprostać zmieniającym się potrzebom...
07.06.2022

Serwer klasy korporacyjnej

QNAP zaprezentował nowy model serwera NAS, TS-h1886XU-RP R2, który działa na systemie...

Spróchniały mit

Data publikacji: 06-05-2022 Autor: Maciej Lelusz

Spróchniałość objawia się zazwyczaj w wyższych warstwach. Zaszyta jest w nieprecyzyjnych definicjach, niezrozumieniu materii, fałszywych założeniach. Rolą każdego z nas, każdego członka organizacji, w której działamy, pracujemy i funkcjonujemy, jest zmiana i poprawa. Jeżeli tego nie wykonamy, miejsce, w którym spędzamy kawał swojego życia na pewno prędzej czy później zacznie kuleć, a w końcu upadnie. Zmiana na lepsze nazywana jest postępem, stagnacja to regres.

 

Wieloletnie zagmatwanie procesów, ludzi, technologii jest niczym zeschnięta zapiekanka z makaronem, opiłkami stali i żółtym serem. Równie niestrawna co nieestetyczna. Najgorsze jednak jest to, że trzeba jakoś do niej podjeść, aby żyło się lepiej. Tymczasem zazwyczaj jest tak, że nikt nie się kwapi, aby się do tego zabrać i zamiast posprzątać tę augiaszową stajnię, po prostu stara się wybudować obok coś nowego, co przysłoni swoją monumentalnością, starą spróchniałą konstrukcję, na której się opiera. Niestety to nie jest najszczęśliwsza droga – jedna ze ścian tego nowego, lśniącego tworu opiera się o raka przeszłości, który prędzej czy później zeżre efekty pracy.


Najgorzej oszukiwać – zarówno siebie, jak i organizację. Stworzyć, a później uwierzyć w mit tego, że dobrze jest, jak jest. Zmiana to jedyne wyjście, ale zmiana na własnych zasadach, a nie na tym, co często już istnieje i może nas ograniczać. Nie zawsze chodzi o technologię, co więcej – o nią najczęściej chodzi jako ostatnią. Spróchniałość objawia się zazwyczaj w wyższych warstwach. Zaszyta jest w nieprecyzyjnych definicjach, niezrozumieniu materii, fałszywych założeniach. Rolą każdego z nas, każdego członka organizacji, w której działamy, pracujemy i funkcjonujemy, jest zmiana i poprawa. Jeżeli tego nie wykonamy, miejsce, w którym spędzamy kawał swojego życia na pewno prędzej czy później zacznie kuleć, a w końcu upadnie. Zmiana na lepsze nazywana jest postępem, stagnacja to regres. Stąd też, gdy w naszym otoczeniu spotykamy się z pracami, technologiami czy zachowaniami, z którymi się nie zgadzamy, to rozmawiajmy, pokażmy nasz punkt widzenia. Ostatecznie pomoże to nam i ludziom wokół nas w zbudowaniu czegoś znacząco lepszego, a jakość współpracy i, summa summarum, naszego życia się polepszy. Ciągłe tłumaczenie potrzeb, wyjaśnianie ich i dogłębne zrozumienie pozwala każdej osobie, która bierze udział w ich adresowaniu lub definiowaniu, odkryć swoją faktyczną rolę. To nieprzerwane rozważanie czy potrzeba biznesowa – która się pojawia i łączy się z rozwiązaniami technologicznymi w najlepszy możliwy sposób, tworząc komfortowe środowisko do rozwoju biznesu – powinna być statusem quo każdej organizacji.


Tymczasem nie chce się do tego podchodzić, te dyskusje wydają się retoryczne i jałowe. Jednak nie do końca tak jest, bo gdyby nie rozważanie, rozmowa na tematy niezwykle podstawowe – na które swoją drogą trudno się rozmawia, bo przecież są oczywiste – to dalej siedzielibyśmy w jaskini, pogryzając zebrane w pośpiechu dary lasu. Rozwój to redefiniowanie się i podniesienie rękawicy, którą w przypadku biznesu są zmiany w procesach działających od lat. Świat się zmienia i idzie do przodu – to co było aktualne kilkanaście lat temu, kiedy wymyśliliśmy sobie model, dziś może być nie do końca trafione. Umiejętność adaptacji do aktualnej rzeczywistości, ewolucja i zmiana to jedyna forma przetrwania. Nie wydaje się to jakieś wybitnie odkrywcze, ale nie można się oprzeć wrażeniu, że często się o tym zapomina. Otrzeźwienie przychodzi zazwyczaj zbyt późno a koszt zmiany rośnie wówczas geometrycznie.


Organizacja, działając w utartym modelu, w szczycie swojej świetności powinna myśleć o kolejnym etapie, który zawsze nadchodzi po górce. Przygotowywać się na niego, rozważać nowe modele działania, gdy jest dobrze, a nie gdy kończą się zasoby. To wymaga jednak czasu, który zdaje się jest najtrudniejszym zasobem do zarządzania, a czas wolny wydaje się wręcz Świętym Graalem. Tylko wówczas, gdy znajdziemy chwilę na refleksję, najlepiej nie sami, ale z całym zespołem, gdy opadnie kurz codziennych zmagań, w pewnego rodzaju nudzie można dojrzeć, że robi się rzeczy bez sensu, że pali się czas na głupoty, a modele zdefiniowane w przeszłości przypominają kwadratowe koła u wozu.


Warto się na chwilę zatrzymać. Najlepiej wówczas, gdy ma się czas, gdy ma się na to zasoby i zastanowić się, czy to już moment, w którym model działania, proces, technologia jest u szczytu produktywności dla organizacji, a jeżeli tak, to co jest kolejnym krokiem. Podywagować, poszukać, może zastanowić się nad próbą na małą skalę, nad małą ewolucją. Nie trzeba od razu rozbrajać tej zeschłej zapiekanki w całości – można po kawałku, ale systematycznie, do końca. Tak aby za jakiś czas wiedzieć, że nie mamy sobie nic do zarzucenia.

 

Maciej Lelusz - Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT, specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.

prenumerata Numer niedostępny Spis treści

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"