Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



15.07.2022

Nowa wersja BDRSuite

Vembu Technologies, dostawca oprogramowania do ochrony danych w środowiskach fizycznych,...
15.07.2022

Zarządzanie końcówkami

baramundi software opublikowało nową wersję narzędzia do ujednoliconego zarządzania...
15.07.2022

Cyberzwiadowca

FortiRecon to kompleksowe narzędzie do ochrony przed cyfrowym ryzykiem (Digital Risk...
15.07.2022

Kontrola audiowizualna

Optoma wprowadziła oprogramowanie zintegrowane z chmurową platformą Microsoft Azure do...
15.07.2022

Chmura bezpieczeństwa

Cisco przedstawiło plan stworzenia Security Cloud – globalnej, zintegrowanej, opartej na...
15.07.2022

Nowy laptop do pracy zdalnej

Wielozadaniowość pracy hybrydowej to idea, która była inspiracją dla inżynierów Della...
15.07.2022

Monitoring bez zakłóceń

Firma Axis Communications proponuje nową serię kamer wyposażonych w najnowsze technologie...
15.07.2022

Na poziomie petabajtów

Dostępny jest nowy model HD6500 firmy Synology, pierwszy z serii HD zaprojektowany z...
15.07.2022

Procesory na rynku...

irma AMD ogłosiła, że procesory Threadripper PRO 5000 WX w lipcu br. będą oferowane przez...

Niepewna przyszłość Google Analytics

Data publikacji: 14-07-2022 Autor: Małgorzata Kacperek

Google Analytics znają wszyscy właściciele firm, których działalność bazuje na stronach internetowych. Wiele wskazuje jednak na to, że już wkrótce nie będzie można z niego korzystać. Pytanie, jak sobie radzić bez tego monopolisty.

 

Google Analytics służy do analizy statystyk stron WWW. Tę bezpłatną usługę, stworzoną na bazie systemu wykupionej przez Google firmy Urchin Software, udostępniono w 2005 r. Przez moment istniały ograniczenia co do liczby zakładanych kont i profili, ale dość szybko system stał się dostępny dla każdej osoby mającej konto w Google'u.


Analiza ruchu na stronie to nieodłączny element prowadzenia firmy, a bez niej nie tak łatwo określić, czy podejmowane działania przynoszą efekty. Narzędzie to pozwala na sprawdzenie, skąd pozyskiwani są klienci, a także jak wygląda ich ścieżka zakupowa: od wejścia na stronę do dodania produktów do koszyka i dokonania płatności. Mówiąc w skrócie, Google Analytics ułatwia działania internetowe oraz pomaga w pozyskiwaniu klientów. Niestety wygląda na to, że trzeba zacząć rozglądać się za jakąś alternatywą.


Dane to pieniądz


Google Analytics to system statystyk zbierający dane na temat użytkowników. Dzieje się to dzięki umieszczeniu na stronie specjalnego kodu JavaScript, który w momencie wejścia użytkownika na stronę pobiera o nim dane i przesyła je do Google Analytics – dane bardzo istotne dla przedsiębiorców. Dowiadują się oni bowiem, jak klienci do nich trafili (poprzez wyszukiwarkę, odesłanie z innej strony czy może wpisali ręcznie adres strony w przeglądarce), w jakim miejscu fizycznie przebywali (państwo, miasto), z jakiego oprogramowania korzystają (system operacyjny, przeglądarka, rodzaj urządzenia) czy wreszcie, jak zachowywali się na stronie (jak długo przebywali na konkretnej podstronie, ile podstron odwiedzili).


Możliwy jest też ogląd na żywo, czyli sprawdzanie informacji dotyczących osób aktualnie przeglądających stronę. I tu podobnie uzyskuje się cenne dane, np. ile osób i jakie strony przegląda obecnie, czy oglądają wersję dla komputerów, czy urządzeń przenośnych. Warto nadmienić, że dane zbierane na bieżąco mogą być przydatne np. wtedy, gdy artykuł ze strony został zacytowany przez jakiś duży portal i firma spodziewa się dużego przypływu internautów.


Zestawienie wszystkich danych gromadzonych przez Google Analytics można oglądać w formie różnorakich raportów – gotowych albo samodzielnie stworzonych.
Nietrudno się domyślić, że informacje te – odpowiednio przeanalizowane i zinterpretowane – pomagają w poprawieniu strony internetowej i dostosowaniu jej do potrzeb odbiorców.

 

Weźmy jakiś przykład. Przeglądając dane o odbiorcach, można dostosować stronę do użytkowników. Gdy obserwuje się, załóżmy, dużą liczbę wejść z danego kraju, warto rozważyć uruchomienie nowej wersji językowej dla strony. Wiedza na temat używanych systemów i przeglądarek będzie z kolei cenną informacją przy testowaniu strony, czy poprawnie wyświetla się w danej przeglądarce. A gdy widzi się, że wzrasta liczba osób korzystających z urządzeń mobilnych, warto skupić większą uwagę na wersji mobilnej strony.


Inny przykład istotnych informacji, jakie dostarcza Google Analytics, to te, które pozwalają dowiedzieć się, jak klienci trafili na stronę. Ile było np. wejść bezpośrednich (użytkownicy wpisali adres strony do przeglądarki lub mają stronę w zakładkach), ile przejść z innych stron (to przypadki, gdy użytkownik kliknął link do strony umieszczony na innej stronie), ile z platform social media, a źródłem ilu wejść było kliknięcie w reklamę.


Dzięki Google Analytics można również zbadać zachowania klientów, dowiedzieć się, jak długo przebywają na stronie, na jakich stronach spędzają najwięcej czasu, a które odwiedzają najrzadziej. Gdy dokonuje się dużych zmian w serwisie (np. wprowadza nowy szablon graficzny), cennych informacji dostarcza też współczynnik odrzuceń – czyli procentowa wartość użytkowników, którzy opuścili stronę internetową po obejrzeniu tylko jednej podstrony. Jeśli współczynnik w takiej sytuacji rośnie, to znak, że klientom nie podoba się ta zmiana.


UE na straży rodo


Niestety ta doskonale dopracowana usługa ma jedną wadę, która sprawia, że korzystanie z niej za chwilę może być w naszym kraju zwyczajnie nielegalne.

 

Całą sprawę zapoczątkowały skargi organizacji non profit NOYB – European Center for Digital Rights, na czele której stoi Max Schrems, austriacki aktywista. Przyczynił się on do unieważnienia porozumienia Privacy Shield, a jeszcze wcześniej Save Harbour, między EU a USA. Porozumienia te regulowały transfer danych między obydwoma obszarami. W Polsce skargi dotyczą TVN, TVP, Interii czy PKO BP wykorzystujących m.in. narzędzia Google'a.

 

[...]

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

prenumerata Numer niedostępny Spis treści

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik \"IT Professional\"