Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



29.12.2022

Nowe funkcje od Oracle

W aplikacjach CX, SCM, EPM i HCM Fusion Cloud firmy Oracle pojawiło się wiele nowych...
29.12.2022

Inteligentne sygnały

Nowa usługa Vectra MDR zapewnia wsparcie ekspertów w zakresie bezpieczeństwa...
29.12.2022

Wieloetapowa analiza treści

Firma WithSecure wprowadziła nową warstwę ochrony w swojej opartej na chmurze platformie...
29.12.2022

Kontrola aplikacji

Fortinet zaprezentował nowe funkcje systemu FortiSASE: bezpieczny prywatny dostęp (Secure...
29.12.2022

Zgodnie z przepisami

Nowe rozwiązanie do zarządzania danymi firmy Commvault, oferowane w formie usługi,...
29.12.2022

Większa elastyczność w...

Schneider Electric ogłosił wprowadzenie na rynek urządzenia zasilającego APC NetShelter...
29.12.2022

Firewall nowej generacji

Fortinet zaprezentował nową rodzinę zapór sieciowych nowej generacji (NGFW) – FortiGate...
29.12.2022

Nowy przełącznik źródeł...

Vertiv przedstawił nową rodzinę przełączników źródeł zasilania Vertiv Geist RTS, które...
29.12.2022

Routery VPN Omada

TP-Link poszerza portfolio routerów VPN o dwa nowe urządzenia. ER7212PC to urządzenie 3 w...

Chytrość

Data publikacji: 29-12-2022 Autor: Maciej Lelusz

Katastrofę czuć w zasadzie od początku. Objawi się ona już na pierwszym etapie w ogromie wykonanej, nikomu niepotrzebnej roboty, następnie w horrorze zarwanych nocek podczas instalacji, kolejno w wysypie rozwodów – zarówno zawodowych, jak i prywatnych – a na końcu w kontynowaniu kariery w innym miejscu zatrudnienia…

 

U górali „chytrość” ma wiele znaczeń. Ponadwymiarowość tego pojęcia najlepiej obrazują sposoby jego zastosowania. Weźmy dla przykładu „chytry na czereśnie”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy, że ktoś „ma ogromną ochotę, dążącą niemal do chciwości, na zjedzenie jak największej liczby czereśni, jak najniższym kosztem, w jak najkrótszym czasie, podczas gdy proces realizacji tych wszystkich pobudek nie musi być ogólnie uznany za zgodny z zasadami społecznymi”. Zwróćmy uwagę na bogactwo przekazu zaklęte w jednym słowie – ileż ono daje możliwości opisu rzeczy dotychczas nim nieskalanych. Weźmy np. określenie „chytry na chmurę”. Czyż to nie piękne, jak wyrażenie to eksploduje w naszej jaźni feerią barw? Czyż to nie cudowne, jak krew w nas się burzy, gdy myślimy, co to może oznaczać? Jednak jakie z tego możemy wyciągnąć wnioski?


Dawno, dawno temu, za górami sprzętu do utylizacji, za rzekami wypełnionymi popłuczynami z kopalni minerałów ziem rzadkich, za oceanem z unoszącą się na środku wyspą śmieci, żył pewien rysownik, który poza ołówkiem fascynował się chmurą obliczeniową. Jegomość miał na imię Forrest Brazeal i popełnił on fenomenalny rysunek, który niezwykle trafnie oddaje, czym jest chytrość w IT. Otóż wyobraźmy sobie dwie osie – X, która reprezentuje wspomnianą chytrość (w znaczeniu „spryt”, „przebiegłość”), i oś Y, która odpowiada za mądrość. W układ wpisany jest y = sin(x) w granicy do pi. Czyli po ludzku rzecz ujmując – górka. W lewym dolnym rogu tejże górki mamy dołek, którego wartość – zarówno w kontekście X, jak i Y – wynosi zero i mówi nam o tym, że traktowanie chmury jak centrum danych nie jest ani mądre, ani chytre. Jeżeli zrobiłeś migrację do chmury w stylu „lift and shift”, nie muszę cię chyba przekonywać o prawdziwości tego stwierdzenia. Ten sposób konsumpcji jest możliwy, ale to tak, jakby wbijać gwoździe wkrętarką – niby można, ale zdaje się, że wymyślono do tego celu inne narzędzie, w związku z czym lepiej tego nie robić publicznie, bo można wyjść na głupca.


Druga strona wykresu mówi, że oś X jest w wartości dość wysokiej, natomiast Y dalej wynosi zero. Jest to sytuacja, w której jesteś maksymalnie chytry, aczkolwiek dalej niezbyt mądry, dlatego że używasz chmury jak data center, ale piszesz pewnego rodzaju międzymordzie stojące w środku, pomiędzy infrastrukturą lub serwisami dostawcy chmury a twoimi aplikacjami. Czyli starasz się zrobić to, co robią wielcy świata IT – zastanawiasz się, czy problem jest na tyle ważny, że warto go rozwiązać. Dorzucamy jeszcze jedną warstwę abstrakcji, która jak szpachla na passacie zakryje wszelkie odciski historii… Katastrofę czuć w zasadzie od początku. Objawi się ona już na pierwszym etapie w ogromie wykonanej, nikomu niepotrzebnej roboty, następnie w horrorze zarwanych nocek podczas instalacji, w wysypie rozwodów – zarówno zawodowych, jak i prywatnych – a na końcu kontynowaniu kariery w innym miejscu zatrudnienia… bo poprzednie dalej tonie lub dawno leży na dnie. Chytrość tego rozwiązania dlatego kusi tylko głupców, bo obiecuje coś, co jest niemożliwe do osiągnięcia przy użyciu zasobów, którymi się dysponuje. Nazwijmy rzeczy po imieniu i odstawmy ego na bok. Jakie nasza organizacja ma zasoby w porównaniu do producentów oprogramowania albo dostawców? A nawet jeśli wyprodukujemy coś takiego, że wszystkim opadną szczęki, to po co robić to w naszej ulubionej metaforycznej firmie produkującej gwoździe – na to jest miejsce w start-upie skupionym na produkcji rozwiązań IT, a nie w pracy, w której zasoby kierowane są gdzie indziej. Branża R&D, gdzie pracują ludzie budujący produkty czy też usługi, napędzana jest astronomicznymi pieniędzmi w większości niedostępnymi dla naszych, choćby nie wiem jakich, organizacji. Zatem sprawdź, czy podążanie tą ścieżką jest procesem, który dasz radę utrzymać – inaczej sam się przechytrzysz.


Ostatni punkt, który chciałem opisać, jest umieszczony na amplitudzie osi Y i tak mniej więcej w środku osi X – czyli jest mądry i średnio chytry. Opisywana sytuacja ma miejsce wówczas, gdy korzystasz ze sprawdzonych i zaufanych rozwiązań dostawcy chmurowego. Zacznijmy od tej pierwszej części dotyczącej sprawdzenia. Ta wspominana weryfikacja musi się odbyć zarówno po stronie dostawcy – gdzie sprawdzisz, czym dysponuje, jakie są przykłady użycia jego rozwiązań itp. – jak i po swojej – czyli czy to, co chcę tam umieścić, w ogóle tam pasuje? Bo jak nie, to może warto po prostu poddać to operacji 6R, której wyniku nie trzeba się obawiać, ponieważ zawsze może się okazać, że nic nie trzeba robić, a to już będzie wręcz klimaks chciwości i mądrości.

 

Maciej Lelusz
Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT, specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.

prenumerata Numer niedostępny Spis treści

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik \"IT Professional\"