Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.


17.09.2019

PLNOG23 czyli sieci 5G,...

Największa polska konferencja telekomunikacyjna powraca do Krakowa! Wśród nowości ścieżka...
05.09.2019

Cloudya – nowa usługa NFON

Po ponad dekadzie ciągłego rozwoju technologii Cloudya, swobodna i niczym nie ograniczona...
02.09.2019

Na dużą skalę

Kaspersky Hybrid Cloud Security
02.09.2019

Bezpieczny brzeg sieci

Fortinet Secure SD-Branch
02.09.2019

Nowoczesne centra danych

AMD EPYC
30.08.2019

Dostęp do AI i ML

VMware Cloud Foundation
30.08.2019

Lekkość i moc

Toshiba Portégé A30-E
30.08.2019

Bez przestojów

APC Easy UPS On-Line
29.08.2019

Duże moce

Lenovo ThinkSystem SR635 i SR655

Składane smartfony mają podbić rynek

Data publikacji: 04-07-2019 Autor: Grzegorz Kubera
Royole FlexPai to składany...

Producenci smartfonów wierzą, że modele z rozkładanymi ekranami podbiją rynek i ożywią sprzedaż. Pierwszy telefon, który trafił na rynek – Samsung Galaxy Fold – na razie nie wzbudził ekscytacji, a jego premiera musiała zostać przesunięta ze względu na usterki techniczne. Czy warto czekać na składane smartfony?

 

Wystarczy spojrzeć na najnowsze smartfony, np. modele iPhone XS i XR, by szybko dojść do wniosku, że producenci osiągnęli już szczyt możliwości i trudno im wprowadzać innowacyjne rozwiązania, które zachęcałyby do zakupu nowych urządzeń. Ekrany są już bardzo duże i oferują doskonałą jakość obrazu, wydajność jest wyższa niż w niejednym komputerze, jakość zdjęć dorównuje tej z profesjonalnych lustrzanek, a filmy można nagrywać płynnie w rozdzielczości 4K. Do tego mamy odporność na wodę czy zachlapania, wysokie bezpieczeństwo wykorzystujące biometrię, a także nowoczesne systemy operacyjne. I nie zapominajmy o licznych aplikacjach – od narzędzi do zarządzania projektami, przez komunikatory i gry, po usługi z rzeczywistości rozszerzonej.

Jeszcze kilka lat temu nowy smartfon na tyle różnił się od modelu poprzedniej generacji, że jego zakup faktycznie był uzasadniony. Nagle okazywało się, że najnowszy sprzęt znacznie poprawia produktywność, zwiększa bezpieczeństwo danych czy rejestruje o wiele lepszej jakości zdjęcia i filmy. Dziś jednak najnowszy iPhone, którego cena zaczyna się od niespełna 3800 zł, wyróżnia się na tle wcześniejszych modeli np. tym, że pozwala stworzyć Memoji. Co to takiego? Wykorzystując aparat z technologią TrueDepth, możemy nagrać swoją twarz i stworzyć jej animowaną wersję 3D, która wygląda jak my i którą będziemy mogli później wysyłać znajomym. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że tego rodzaju rozwiązania są sygnałem z rynku, że firmy nie mają już pomysłów na tworzenie nowych funkcji, które wyróżniałyby się na tle konkurentów i przekonywały klienta do zakupu.

Ta sytuacja jest zresztą widoczna w sprzedaży. Rynek zdążył się już nasycić, a klienci coraz dłużej korzystają z konkretnych smartfonów i nie spieszą się z wymianą tak jak dawniej, bo najnowsze modele zwyczajnie nie są na tyle nowatorskie, by w nie inwestować. W 2018 r. po raz pierwszy odnotowano spadek sprzedaży smartfonów, co było sygnałem zarówno dla klientów, jak i dla producentów, że najwyższy czas na poważniejsze zmiany. – Zdecydowanie istnieje potrzeba wprowadzenia czegoś wyraźnie innego, odróżniającego się od pozostałych rozwiązań – zauważa Francisco Jeronimo, analityk z organizacji badawczej IDC. – Takim wyróżnikiem są elastyczne, rozkładane wyświetlacze. Mogą na nowo uwolnić pokłady kreatywności producentów, pozwalając im dotrzeć do nowych odbiorców lub przynajmniej przekonać dotychczasowych do zmiany urządzeń i przyzwyczajeń – dodaje ekspert. Podobnego zdania jest Conor Pierce, wiceprezes Samsunga na Wielką Brytanię i Irlandię, kwitując: – Rynek tego potrzebuje.

> ROZKŁADANE I TOPORNE

Kiedy na rynku po raz pierwszy pojawiły się tzw. phablety – czyli smartfony z bardzo dużymi wyświetlaczami, przez co przypominały z wyglądu tablety – okazały się one jedynie niszą rynkową i choć znalazły wielu odbiorców, nieszczególnie namieszały na rynku. Obecnie, kiedy mamy do czynienia z telefonami wyposażonymi w składane wyświetlacze, producenci liczą, że nie będą to kolejne niszowe sprzęty – przekonują, że tak będzie wyglądać i działać typowy smartfon przyszłości. – Ludzie stali się nieco apatyczni wobec obecnych smartfonów, bo od wielu lat są dostępne w tej samej formie. W przypadku telefonów ze składanymi ekranami jest czym się ekscytować – to nowa era interakcji z technologią – przekonuje Conor Pierce.

Samsung zaprezentował w lutym br. swojego składanego smartfona, model Galaxy Fold, który trafił do recenzentów, ale jego premiera została wstrzymana ze względu na słabą wytrzymałość urządzenia. Firma poinformowała w maju, że wprowadzi Folda do sprzedaży nieco później, bo w wielu modelach wystąpiły problemy z ekranem i jego warstwą ochronną, która powinna być zamontowana na stałe, a okazało się, że można ją stosunkowo łatwo usunąć (wtedy wyświetlacz narażony jest na zarysowania). Producent zapowiedział, że dopracuje smartfona i zatroszczy się o odpowiednie zabezpieczenie wyświetlacza. Co ciekawe, prace nad Foldem trwały osiem lat, a i tak się okazało, że koreańska firma pospieszyła się z premierą.

Usterka związana z ochroną ekranu nie była jedyną wadą, na którą skarżyli się recenzenci. Jak na swoją cenę (1980 dol. – ok. 7540 zł) Galaxy Fold okazał się przede wszystkim dość topornie zaprojektowany. Grubość urządzenia to aż 17 mm po zamknięciu. Dla porównania – popularny iPhone 6S ma grubość 7,1 mm, więc nawet jeśli skleilibyśmy ze sobą dwa takie smartfony, Fold ciągle byłby grubszy. To sprawia, że jest to sprzęt, który zdecydowanie za bardzo wypycha kieszeń spodni i raczej trzeba byłoby go nosić w plecaku lub torbie. Nie wydaje się, aby taka utrata ergonomii była dobrym kompromisem w zamian za to, że możemy korzystać ze smartfona w roli tabletu – zwłaszcza że użytkownicy prawdopodobnie będą go rozkładać jedynie kilka razy w ciągu dnia. Jeśli ktoś chciałby głównie używać dużego ekranu, lepszą opcją będzie zakup tabletu – jest nie tylko tańszy, ale też cieńszy, przez co nie wygląda jak cegła.

 

Istnieje też obawa o wytrzymałość zawiasów. Wszystkie składane telefony wykorzystują jakiegoś rodzaju system zawiasów, a tam gdzie występuje część ruchoma, często wcześniej czy później dochodzi do zużycia. Podobne historie mamy już za sobą – klienci rezygnowali z telefonów z rozsuwanymi klawiaturami czy z klapką osłaniającą ekran, bo zużywały się one szybciej niż zwykłe telefony. Owszem, laptopy również mają zawiasy i nawet po kilku latach użytkowania ekran ciągle jest dobrze podtrzymywany, ale weźmy pod uwagę, że telefon byłby zdecydowanie częściej składany/rozkładany niż laptop. Na razie można więc powiedzieć, że rozkładane smartfony – pod względem samej konstrukcji – nie są do końca przekonujące.

 

[...]

 

Założyciel firmy doradczo-technologicznej; pełnił funkcję redaktora naczelnego w magazynach i serwisach informacyjnych z branży ICT. Dziennikarz z ponad 13-letnim doświadczeniem i autor książek nt. start-upów i przedsiębiorczości. 

Artykuł pochodzi z miesięcznika: IT Professional

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"