Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.


30.12.2016

Miniaturowy projektor LED

Vivitek Qumi Q3 Plus
27.12.2016

Zarządzanie i monitorowanie...

WatchGuard Wi-Fi Cloud
25.12.2016

Serwery serii „S”

Cisco UCS-S
22.12.2016

Wymienne szkła

Axis Q1659
19.12.2016

Dwa systemy

QNAP TES-x85U
15.12.2016

Mikrus z mocą

HP Z2 Mini
13.12.2016

Platforma dla biznesu

Red Hat Enterprise Linux 7.3
09.12.2016

Cloud i storage – nowości od...

SUSE OpenStack Cloud 7 i Enterprise Storage 4
06.12.2016

IEM zamiast VPN

baramundi Management Suite 2016 R2

Software Asset Management

Data publikacji: 27-01-2017 Autor: Krzysztof Bączkiewicz
Autor: Rys. K. Kanoniak

Posiadanie oprogramowania rodzi odpowiedzialność i ryzyko, a także potencjalne kłopoty związane z jego wdrożeniem i użyciem, a nawet pozbyciem się go. Aby nad tym zapanować, potrzebne są procesy zarządzania oprogramowaniem (Software Asset Management – SAM), które rozpoczynają się od inwentaryzacji.

Wydawać by się mogło, że zakup właściwego oprogramowania za okazyjną cenę kończy problemy z nim związane. W praktyce okazuje się, że zazwyczaj jest to dopiero ich początek. W małej firmie, która korzysta tylko z kilku komputerów, inwentaryzacja maszyn oraz zainstalowanego na nich oprogramowania jest relatywnie prosta. Problem w tym, że jeśli w ogóle nie jest prowadzona, uporządkowanie informacji o komputerach staje się coraz trudniejsze. W małych firmach brakuje jednak czasu i zasobów, aby zająć się takimi sprawami jak utrzymanie aktualnej informacji o komputerach. W rezultacie za każdym razem, kiedy trzeba uzyskać dane o zainstalowanym oprogramowaniu, informatyk po prostu podchodzi do komputera i sprawdza menu Start lub w inny prosty sposób weryfikuje listę aplikacji. Takie poszukiwanie informacji zajmuje bardzo dużo czasu, zwłaszcza jeśli poszukujemy konkretnej aplikacji (przykładowo posiadamy jedną licencję na Adobe CS i nie wiemy, gdzie jest zainstalowana). Co więcej, taki przegląd jest bardzo nieprecyzyjny, ponieważ lista aplikacji w menu Start z reguły nie jest kompletna.

Dodatkowo sprawa się komplikuje, jeśli firmę obsługuje zewnętrzny informatyk. Wtedy ma on na głowie dużo więcej komputerów niż te w naszej firmie. Na szczęście większość tego typu osób stosuje podstawowe zasady utrzymywania porządku i posiada gdzieś informację o tym, co jest gdzie zainstalowane.

Taka informacja dotycząca komputerów będzie też potrzebna w księgowości, która prowadzi inwentaryzację środków trwałych. Właśnie w trakcie tego typu inwentaryzacji może się okazać, że w którejś szafie leży komputer, który nie jest do nikogo przypisany, nie występuje w spisie inwentarza albo jego dane na liście się nie zgadzają. Zdarzają się też odwrotne sytuacje – w spisie figuruje dane urządzenie, ale nie możemy go znaleźć. Nie wiadomo, gdzie się znajduje ani kto jest za nie odpowiedzialny. Co gorsza, może się zdarzyć, że na tym komputerze jest zainstalowane oprogramowanie, na które mamy zakupioną licencję.

Artykuł pochodzi z miesięcznika: IT Professional

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2013 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"