| Data publikacji: 02-01-2012 | Autor: | Magdalena Mazur |
Rozwój nowoczesnej technologii pozwala na kontrolowanie pracowników w sposób praktycznie nieograniczony i na skalę dotychczas nieznaną. Wzrost liczby metod i technik monitorowania powoduje zagrożenie nielegalnego ich wykorzystania. Podpowiadamy, jak sprawdzać efektywność podwładnych zgodnie z literą prawa.
Pracodawca, zatrudniając pracowników i powierzając im służbowy sprzęt, ma prawo oczekiwać, że będą oni wykonywali swoje obowiązki rzetelnie i z należytym wykorzystaniem czasu pracy. Tymczasem wielu pracowników używa firmowych urządzeń do celów prywatnych. Do podstawowych nadużyć podwładnych można zaliczyć: przeglądanie prywatnej poczty elektronicznej, robienie zakupów, odwiedzanie stron zawierających niepożądane treści, ściąganie nielegalnych plików lub oprogramowania, granie online czy też aktywne uczestniczenie w społecznościach internetowych. W efekcie te zaniedbania generują wiele realnych zagrożeń dla pracodawcy – poczynając od strat finansowych spowodowanych nieefektywnością podwładnych w godzinach pracy, poprzez zainfekowanie komputerów złośliwym oprogramowaniem, aż do zagrożenia odpowiedzialnością prawną za nielegalne treści znajdujące się na firmowych komputerach.
Dopuszczając pracownika do pracy na stanowisku komputerowym, przedsiębiorca musi liczyć się także z ryzykiem nielegalnego kopiowania danych, kradzieżą firmowych dokumentów elektronicznych lub przekazywaniem poufnych treści konkurencji, co może powodować wymierną szkodę gospodarczą, jak i utratę dobrego wizerunku firmy.
Aby uchronić swoje przedsiębiorstwo przed tymi zagrożeniami, pracodawcy coraz częściej korzystają z dostępnych na rynku nowinek technologicznych, takich jak programy oferujące podgląd ekranu komputera w czasie rzeczywistym, zapisywanie historii pracy przy danym komputerze czy też monitorujące aktywność pracowników w internecie. Wobec tego w praktyce często pojawia się pytanie, jak daleko może posunąć się pracodawca w nadzorze nad podległymi mu podwładnymi. Kontrowersje dotyczą głównie tego, czy pracodawca ma prawo sprawdzać służbowe komputery powierzone pracownikom, przeglądać firmową i prywatną pocztę podwładnego, monitorować strony internetowe odwiedzane przez pracownika, przeszukiwać jego rzeczy (np. pendrajwa) oraz czy może powierzyć czynności inwigilujące podwładnego profesjonalnej firmie.
Artykuł pochodzi z miesięcznika: IT Professional
Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.